Zaskakująca decyzja pozostawiła kraj bez prezydenta, bowiem wybory następcy zostały w grudniu anulowane przez Trybunał Konstytucyjny, który nakazał dotychczasowemu szefowi państwa pozostanie na stanowisku.

Prezydent Rumunii zrezygnował ze stanowiska

Dzisiaj jednak rozpoczęto procedurę impeachmentu wobec niego. „To nierozumne postępowanie, bowiem i tak opuściłbym stanowisko kilka miesięcy po wybraniu nowego” – napisał Johannis w specjalnym oświadczeniu, przestrzegając przed groźbą kryzysu politycznego z powodu działań opozycji.

Czytaj więcej

Prezydent Rumunii zrezygnował z zajmowanego stanowiska

Czterem opozycyjnym partiom za trzecim razem udało się zebrać 178 podpisów deputowanych koniecznych do wniesienia wniosku o impeachment pod obrady. Ale wątpliwe, by zebrały 223 głosy konieczne do usunięcia prezydenta. Inicjatorzy mają w sumie tylko 215 deputowanych.

Rumunia: Wyniki wyborów z listopada unieważnione

Wyniki listopadowych wyborów zostały unieważnione z powodu ujawnionej rosyjskiej ingerencji w ich przebieg. Poprzez kilkadziesiąt tysięcy kont w sieci społecznościowej TikTok Kreml agitował za prawicowym i dość kontrowersyjnym politykiem (startującym jednak jako niezależny) Calinem Georgescu. W rezultacie dostał on najwięcej głosów w pierwszej turze, mimo że przedwyborcze sondaże dawały mu tylko ok. 10 proc.

Wynik unieważniono, a Komisja Europejska wszczęła dochodzenie przeciw TikTokowi. Jego szefostwo potwierdziło, że istniała sieć kont prowadzących agitację w rumuńskich wyborach, a część z nich była bezpośrednio związana z rosyjskim koncernem propagandowym Sputnik.