Reklama

Andrzej Lepper patronem nowej partii w Polsce. „Odzew jest bardzo duży”

Grupa działaczy rozpoczęła rejestrację Samoobrony Odrodzenie Andrzeja Leppera. Choć zmarły wicepremier był ucieleśnieniem kontrowersji w polityce, coraz częściej nawiązują do niego mniejsze i większe ugrupowania, przybywa też pomysłów na stawianie mu pomników.

Publikacja: 08.01.2025 04:57

Kwiaty i znicze postawione pod siedzibą Samoobrony, w której zmarł Andrzej Lepper.

Kwiaty i znicze postawione pod siedzibą Samoobrony, w której zmarł Andrzej Lepper.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

– W ciągu ostatnich 30 lat dorobiliśmy się tylko jednej organizacji, która wbrew narracji partii postsolidarnościowych głośno mówiła, że w Polsce wcale nie jest tak różowo. Tą organizacją była Samoobrona – mówi Jerzy Andrzejewski, jeden z założycieli nowej partii politycznej: Samoobrony Odrodzenie Andrzeja Leppera.

W grudniu nowe ugrupowanie odbyło w Lublinie pierwsze spotkanie organizacyjne. – Delegaci postanowili utworzyć partię polityczną. Na kolejnym spotkaniu zostanie przedstawiony statut, a jeśli delegaci go zaakceptują, zaczniemy proces rejestracji. Myślę, że w ciągu tygodnia będziemy w stanie zdobyć wymagane prawem tysiąc podpisów, bo odzew jest bardzo duży – relacjonuje Andrzejewski.

Ten ostatni jest jednocześnie prezesem Polskiego Ruchu Antywojennego, posądzanego o prorosyjskie sympatie. Wśród założycieli partii jest też inny działacz tego ruchu Piotr Panasiuk. Jednak podczas spotkania w Lublinie pojawił się też m.in. były działacz Samoobrony Marian Sołyga, ubrany w charakterystyczny białoczerwony krawat. A jak zapowiada Jerzy Andrzejewski, byłych polityków Samoobrony, zainteresowanych wstąpieniem do nowej partii, jest dużo więcej.

Jeśli uda się ją zarejestrować, nie będzie to jednak jedyna działająca Samoobrona, lecz aż trzecia.

Reklama
Reklama

W 2022 roku reaktywowano już dawną partię Andrzeja Leppera: Samoobronę Rzeczypospolitej Polskiej

Już w 2011 roku, w momencie śmierci Andrzeja Leppera, Samoobrony były dwie. Pierwsza, założona w 1992 roku, nosiła nazwę zakończoną słowami „Rzeczpospolitej Polskiej”. Druga, istniejąca od 2010 roku, była po prostu Samoobroną. Po śmierci Leppera ta druga wchłonęła pierwszą. Stanął na jej czele były poseł Samoobrony Lech Kuropatwiński, który kierował nią do swojej śmierci w grudniu 2022 roku. Obecnie jej przewodniczącym jest Jan Perkowski.

W 2022 Samoobron przybyło, bo tę ze słowami „Rzeczpospolitej Polskiej” reaktywował Krzysztof Prokopczyk. Nowa-stara partia ma niemal identyczne logo jak jej słynna poprzedniczka.

I nie jest to jedyny w ostatnim czasie przykład nawiązania do spuścizny Andrzeja Leppera. W połowie 2023 roku Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych, którym kieruje były senator Samoobrony Sławomir Izdebski, podjęło uchwałę o budowie w Warszawie pomnika Leppera. Jednocześnie o postawienie monumentu byłego szefa Samoobrony zabiega Stowarzyszenie „Z podniesioną głową”. Kilka miesięcy temu wystąpiło do marszałka Sejmu o zgodę na umieszczenie pomnika na terenie parlamentu.

Czytaj więcej

Pomnik Andrzeja Leppera stanie w Warszawie? Jest uchwała

Na sfinalizowanie budowy monumentów raczej szans nie ma. Jednak wysyp podobnych inicjatyw może zaskakiwać, biorąc pod uwagę kontrowersje towarzyszące Andrzejowi Lepperowi, szczególnie po 2007 roku, gdy wypadł z Sejmu, uwikłany w skandale polityczne i obyczajowe. Do Leppera coraz częściej nawiązują też partie głównego nurtu. Np. w 2022 roku Konfederacja zabiegała o powołanie komisji śledczej w sprawie jego śmierci.

Zdaniem sympatyków Andrzeja Leppera stawiał on zaskakująco trafne prognozy dotyczące Polski

Skąd bierze się sentyment dotyczący Leppera? – Działa prosty mechanizm psychologiczny. Patrząc z dalszej perspektywy, zaciera się to, co złe, a uwypukla to, co dobre. Lepperem można się dziś wygodnie podpierać, bo wszyscy go kojarzą, a nie generuje to żadnych zobowiązań – komentuje socjolog prof. Jarosław Flis.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Syn Andrzeja Leppera pozwał Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Inaczej zainteresowanie Lepperem wyjaśnia Jerzy Andrzejewski. – Ludzie coraz częściej widzą, że coś w naszej rzeczywistości jest nie tak. Fajnie, że powstają drogi i ścieżki rowerowe, a w Warszawie zagraniczne firmy stawiają wieżowce. Jednak jednocześnie mamy fundamentalne problemy, dotyczące m.in. depopulacji, dezindustrializacji i spadku poziomu edukacji, których rządzący nie rozwiązują. Dlatego ludzie coraz chętniej sięgają po spuściznę ostatniego prawdziwego kontestatora – przekonuje.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Reforma PIP nadal w grze. Co zmieniło się po burzy z przełomu roku?
Polityka
Prof. Leszek Balcerowicz: Zamiast happy endu będzie zderzenie ze ścianą
Polityka
Sondaż: To prezydenckie weto ma więcej zwolenników niż przeciwników
Polityka
Sondaż: Co czwarty Polak chce Konfederacji Korony Polskiej w przyszłym Sejmie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama