Śledztwa ws. wpływów rosyjskich: na Zachodzie jest inaczej

Podpisując lex Tusk Andrzej Duda wskazał, że za granicą działają podobne komisje ds. zbadania wpływów rosyjskich. Jednak ich mandat i uprawnienia nie mają nic wspólnego z inicjatywą PiS.

Publikacja: 31.05.2023 03:00

Śledztwa ws. wpływów rosyjskich: na Zachodzie jest inaczej

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Andrzej Duda szczególną uwagę w poniedziałkowym orędziu poświęcił przypadkowi francuskiemu. – Jest taka komisja we Francji. Przesłuchiwała już chociażby byłego premiera Fillona, przesłuchiwała panią Marine Le Pen – powiedział prezydent.

Czytaj więcej

Fakty i mity o "lex Tusk". Czy kontrowersyjna ustawa wpłynie na wynik wyborów

Jak rosyjskie wpływy bada Francja?

Tyle że komisja została powołana pod koniec ubiegłego roku z inicjatywy właśnie Le Pen – liderki opozycji – a nie francuskich władz. Przewodnicząca skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, która utrzymuje zażyłe relacje z Mateuszem Morawieckim i Jarosławem Kaczyńskim, liczyła, że w ten sposób wyjaśni sprawę finansowania jej ugrupowania dzięki pożyczce przeszło 10 mln euro, jakie uzyskała jeszcze w 2014 roku od jednego z banków powiązanych z Kremlem.

We Francji komisja parlamentarna nie ma żadnych uprawnień, aby w jakikolwiek sposób ukarać byłego premiera, Françoisa Fillona

Zarzut, że z tego powodu pozostaje ona na pasku Władimira Putina, pojawiał się później wielokrotnie, m.in. w czasie kluczowej debaty telewizyjnej Le Pen z Emmanuelem Macronem przed drugą turą wyborów prezydenckich w maju 2017 r. W trakcie prac komisji liderka Zjednoczenia Narodowego chciała udowodnić, że z wypłatą pożyczki nie były związane żadne warunki polityczne. Było to dla niej szczególnie ważne po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, bo wcześniej Le Pen nie tylko była przyjmowana przez Putina, ale i wygłaszała korzystne dla niego tezy. W grudniu 2021 r., na dwa miesiące przed wybuchem wojny, powiedziała „Rz”, że „Ukraina należy do strefy wpływów Rosji”.

Komisja ta ma w czerwcu opublikować raport. Inaczej niż ciało powołane przez lex Tusk nie ma ona jednak żadnych uprawnień do wykluczenia oskarżonych polityków z życia publicznego.

Czytaj więcej

Polska zaostrza spór z Unią

Mylące jest też porównanie z François Fillonem, choć podobnie jak Donald Tusk był on przez wiele lat (2007–2012) premierem. A to dlatego, że ze względu na ogromną aferę korupcyjną kandydat Republikanów już w 2017 r. został odsunięty od życia publicznego i staje wobec zarzutów karnych w toku normalnego procesu sądowego. Nie ma przed nim żadnych perspektyw politycznych. Już po odejściu z funkcji państwowych Fillon wszedł do rady nadzorczej powiązanych z Kremlem spółek – Sibur i Zarubjeżbank. Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, oświadczył, że Zachód popełnił błąd, nie uwzględniając racji Rosji. Trzy dni później zrezygnował jednak z pracy dla Rosjan. Ale znowu: nawet, jeśli na jaw wyjdą nowe fakty w sprawie powiązań Fillona z Moskwą, komisja parlamentarna nie ma żadnych uprawnień, aby w jakikolwiek sposób go za to ukarać. To zadanie dla niezawisłego sądu.

Jak w sprawie rosyjskich wpływów działają UE i USA?

Przesłuchania w sprawie powiązań i wpływów rosyjskich prowadzi też specjalna komisja Parlamentu Europejskiego. Dotyczą po kolei wszystkich krajów Unii. Status tego ciała jeszcze bardziej odbiega jednak od tego, który powołuje lex Tusk. Samodzielnie europarlament nie ma bowiem uprawnień przynależnych parlamentowi narodowemu, w szczególności powoływania i odwoływania unijnej egzekutywy. Dzieli go z Radą UE, gdzie reprezentowane są rządy „27”.

Informacyjny charakter mają też prace prowadzone w tym obszarze przez Kongres USA. W przeszłości specjalna komisja pod nadzorem Roberta Muellera badała mechanizmy ingerencji Kremla w wybory w USA. Opublikowała w tej sprawie specjalny raport. Miał on co najwyżej charakter pomocniczy dla niezależnego śledztwa prokuratury. W Niemczech podobne prace, w szczególności w sprawie okoliczności decyzji o inicjowaniu projektu Nord Stream 2, podjęły regionalne władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

Andrzej Duda szczególną uwagę w poniedziałkowym orędziu poświęcił przypadkowi francuskiemu. – Jest taka komisja we Francji. Przesłuchiwała już chociażby byłego premiera Fillona, przesłuchiwała panią Marine Le Pen – powiedział prezydent.

Jak rosyjskie wpływy bada Francja?

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Król Karol III odwołuje oficjalne wyjścia. Pałac Buckingham podał powód
Polityka
Bloomberg: Joe Biden nie pojedzie na Szczyt Pokojowy w Szwajcarii. Chce dogonić Trumpa
Polityka
Krytykujesz wojnę? Nie lubisz Putina? Gdzie trafiają rosyjscy "polityczni"
Polityka
Wybory do PE. Chadecja skręca w prawo
Polityka
Niemiecka prawicowa AfD wykluczona z grupy w Parlamencie Europejskim
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy