Za ustawą zagłosowało 323 posłów, przeciw było 272. Na jej mocy ustawa wprowadza dobrowolną zasadniczą służbę wojskową – 18-letni Niemcy i Niemki mają otrzymać w styczniu 2026 roku kwestionariusz, w którym zadeklarują, czy są zainteresowani odbyciem zasadniczej dobrowolnej służby wojskowej. Formularz będą musieli wypełnić wszyscy 18-letni chłopcy – w przypadku dziewcząt będzie to dobrowolne.
Od lipca 2027 roku młodzi Niemcy będą przechodzić obowiązkowe badania lekarskie pod kątem zdolności do służby
W listopadzie wprowadzenie dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej (która ma trwać 10 miesięcy) zapowiedziała Francja. Tam taką służbę odbywać mogliby 18- i 19-latkowie.
Czytaj więcej
Młodzi Francuzi i Niemcy znów będą wzywani pod broń. Podobnie jak ich rówieśnicy z kilkunastu innych krajów Europy. Inaczej Rosji powstrzymać się n...
W przypadku Niemiec, jeśli sytuacja w zakresie bezpieczeństwa się pogorszy albo do armii będzie się zgłaszać zbyt mało ochotników, Bundestag ma rozważyć przywrócenie przymusowej zasadniczej służby wojskowej.
Od lipca 2027 roku wszyscy 18-latkowie w Niemczech mają przechodzić obowiązkowe badania medyczne pod kątem przydatności do służby wojskowej. Minister obrony Niemiec Boris Pistorius wyjaśnił, że jest to konieczne, aby w przypadku ataku na Niemcy nie marnować czasu, ustalając „kto jest zdolny do bycia obrońcą ojczyzny, a kto nie”.
Tyle miesięcznie mają zarabiać Niemcy, którzy zdecydują się na dobrowolną zasadniczą służbę wojskową
Armia Niemiec liczy dziś 182 tys. żołnierzy. Docelowo, na początku trzeciej dekady XXI wieku, ma powiększyć się do 260 tys. żołnierzy. W odwodzie ma pozostawać 200 tys. rezerwistów. Od przyszłego roku co 12 miesięcy armia niemiecka ma powiększać się o 20 tys. żołnierzy. Zachętą do dobrowolnej służby wojskowej ma być w Niemczech wynagrodzenie, które wyniesie ok. 2 600 euro miesięcznie (we Francji będzie to mniej, mówi się o kwotach zaczynających się od 800 euro miesięcznie).
Los niemieckiej ustawy ważył się do samego końca, ponieważ część młodszych członków CDU/CSU groziła, że nie poprze ustawy. Ich obiekcje budziły koszty wprowadzenia dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej oraz to, że rachunek za nią zapłacą kolejne pokolenia Niemców. Jednak skrajna Lewica (Der Linke) ogłosiła, że wstrzyma się od głosu, co oznaczało, że koalicja CDU/CSU–SPD potrzebowała mniejszej liczby głosów do przyjęcia ustawy (Der Linke dysponuje 62 mandatami).
Uczniowie protestują przeciwko ustawie ws. dobrowolnej służby wojskowej
Niemcy zrezygnowały z zasadniczej służby wojskowej w 2011 roku. Obecnie jednak, wobec zagrożenia ze strony Rosji i nacisków USA, by państwa Europy wzięły na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Starego Kontynentu, kanclerz Friedrich Merz zobowiązał się odtworzyć Bundeswehrę jako jedną z najsilniejszych europejskich armii konwencjonalnych.
Uczniowie szkół w ok. 90 niemieckich miastach zapowiedzieli, że będą protestować przeciwko nowym przepisom. Wielu młodych Niemców sprzeciwia się zmianom w prawie, których celem jest powiększenie armii.
„Nie chcemy spędzać pół roku naszego życia zamknięci w koszarach, ćwicząc się w musztrze i posłuszeństwie i ucząc się zabijać” – piszą organizatorzy protestu uczniów w mediach społecznościowych. „Wojna nie daje żadnych perspektyw na przyszłość i niszczy nasze życia” – dodają. Tylko w Hamburgu protestować ma ok. 1 500 uczniów. Niewielki protest, którego uczestnicy trzymali transparent z hasłem „Nie dla służby wojskowej” odbył się przed Bundestagiem w Berlinie.