Reklama

Kaja Kallas: Czy wszyscy zdają sobie sprawę, że jesteśmy w całkiem nowej epoce

Jest różnica między pokojem a pokojem. Po drugiej wojnie światowej państwa zachodnie miały pokój, tworzyły dobrobyt dla ludzi. My też mieliśmy pokój, ale nasze elity były zabijane - mówi Kaja Kallas, premier Estonii.
Kaja Kallas: Czy wszyscy zdają sobie sprawę, że jesteśmy w całkiem nowej epoce

Foto: AFP

Mówi pani o zmęczeniu społeczeństw zachodnich tą wojną. Na dodatek niektórzy zachodni politycy sugerują, że trzeba przekonać Ukrainę, by usiądła do negocjacji z Rosją tak szybko jak to możliwe. I może jeszcze zgodziła się na koncesje terytorialne. Jak to pani ocenia? 

Kaja Kallas: Generalnie każdy rozumie, że wojna jest zła, a pokój jest dobry. Ale jest różnica między pokojem a pokojem. Po drugiej wojnie światowej państwa zachodnie miały pokój, rozwijały się, tworzyły dobrobyt dla ludzi. My też mieliśmy pokój, ale nasza kultura była niszczona, ludzi deportowano na Syberię, nasze elity były zabijane. Dlatego tłumaczę zachodnim przywódcom, że potrzebny jest nam zrównoważony pokój, a w nim jest i pociągnięcie do odpowiedzialności, i uwzględnienie planu pokojowego prezydenta Zełenskiego. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama