Gwiazdowski skomentował wzrost inflacji w Polsce.
- Inflacja jest przede wszystkim zjawiskiem pieniężnym, jeżeli mamy w gospodarce ciągle tyle samo pieniędzy, to inflacji nie ma. Inflacja to nie jest wzrost cen jakichś surowców, tylko stały wzrost cen wszystkiego, a nie tylko wybranych towarów. Na skutek wojny podrożała nam cena ropy naftowej i w skutek tego podniosło się kilka innych cen, ale nie wszystkie. Musimy ograniczyć popyt na towary których ceny rosną, a jeśli się nie da, to ograniczyć popyt na inne towary - stwierdził ekonomista.
Musimy ograniczyć popyt na towary których ceny rosną, a jeśli się nie da, to ograniczyć popyt na inne towary
Zdaniem prawnika Polskę "czeka jeszcze większy wzrost inflacji".
- Inflacja nie ma granicy, widać to na przykładzie Turcji, a wcześniej Wenezueli. Polska przechodziła przez to w 1990 roku, kiedy inflacja szalała i wzrastała o około 800 proc. rocznie. Wszystko zależy od tego, jak będzie prowadzona polityka pieniężna polegająca na drukowaniu pieniędzy, a z drugiej strony, jak będzie się podchodzić do polityki fiskalnej - podkreślił polityk.
Czytaj więcej
Polska waluta traci za sprawą obaw przed globalną recesją. Gdyby rządzący politycy nie traktowali jej jednak przez lata jak ścierkę, mogłaby się os...
Gwiazdowski podkreślił też, że "polski rząd nie robi nic, żeby przeciwdziałać inflacji", ponieważ "woli koncentrować się na walce z opozycją przed wyborami parlamentarnymi".