Reklama

Kurski woli być zlicytowany

Europoseł PiS nie chciał zapłacić Agorze 68 tys. zł za przeprosiny, więc jego majątek zajął komornik
Jacek Kurski tłumaczy, że nie było go stać, na wykupienie ogłoszenia w „Gazecie Wyborczej”

Jacek Kurski tłumaczy, że nie było go stać, na wykupienie ogłoszenia w „Gazecie Wyborczej”

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Wczoraj „Gazeta Wyborcza” zamieściła ogłoszenie z przeprosinami Jacka Kurskiego, europosła PiS. A część jego majątku, wartą 92 tys., zajął komornik.

To finał sądowej sprawy, która ciągnie się od 2006 roku. Wtedy w programie „Warto rozmawiać” Kurski – wówczas poseł na Sejm – demonstrując egzemplarz „Gazety” z artykułem o sobie, powiedział, że są w nim „same kłamstwa”. Wskazywał, że „GW” wiele miejsca na kolejnych stronach poświęca na „oszalałe ataki na PiS”. Poseł uznał, że wynikają one z faktu, iż gazeta „funkcjonuje w układzie medialnym” ze spółką J&S importującą do Polski paliwa, która według Kurskiego wyprowadza z kraju miliony.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama