Reklama

Plusy i Minusy tygodnia Piotra Semki

W Kairze moglibyśmy przypomnieć sobie najbardziej obrzydliwy sposób podcinania nóg rewolucji. Chodzi o wypuszczenie na demonstrantów tłumów opłaconych bandziorów.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Piotr semka

Piotr semka

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Semka sem Piotr Semka

Reklama
Reklama
Reklama

Z premedytacją otwarto drzwi więzień, aby bandyci mogli wyjść na wolność. Prezydent Hosni Mubarak zakłada, że zwykli Egipcjanie pod wpływem rabunków sami zaczną błagać o powrót dawnej dyktatury. A demonstracje w centrum Kairu stłumi wierny lud wspierany przez tajną policję.

W czasach PRL rolę zwolenników Mubaraka wyrażających spontaniczny gniew pełnił robotniczy aktyw wywijający kawałkami kabla. Metoda obrzydliwa, ale skuteczna. Gdzieś zniknął klimat narodowego przebudzenia – zastąpiły go obrazki z krwawych zajść. A wojsko egipskie czeka na moment, aby samemu przejąć całą władzę.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama