Polska polityka została niemal całkowicie zagłuszona przez odległe geograficznie działania wojenne na Bliskim Wschodzie. W internecie podział jest klarowny: zwolennicy centrolewicowej koalicji współczują islamskim władzom Iranu, sympatycy prawicowej opozycji kibicują Donaldowi Trumpowi i Izraelowi.
Ci pierwsi nie dostrzegają przeważnie walorów osłabienia rosyjskiego sojusznika, za to na ogół nie cierpią i nie ufają obecnemu prezydentowi USA. Ci drudzy chyba przeceniają z kolei znaczenie tej operacji dla bezpieczeństwa naszego regionu. Obraz komplikuje część zwolenników Konfederacji, a także politycy i stronnicy partii Grzegorza Brauna. Oni stoją za Iranem z motywacji antyamerykańskich, a nierzadko i antysemickich.