Reklama

Zaognia się spór Ukrainy z Węgrami. Kijów oskarża Budapeszt o wzięcie zakładników i kradzież

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oskarżył Węgry o wzięcie zakładników i kradzież. Chodzi o zatrzymanie kilku osób, transportujących gotówkę z Austrii na Ukrainę. To kolejna odsłona przybierającego na sile sporu między Kijowem a Budapesztem. MSZ Ukrainy odradza Ukraińcom podróże na Węgry. Węgierskie władze podały, że zatrzymani, wśród których ma być były generał ukraińskich służb, zostaną wydaleni.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zarzucił węgierskim władzom „państwowy terroryzm”

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zarzucił węgierskim władzom „państwowy terroryzm”

Foto: REUTERS/Valentyn Ogirenko, REUTERS/Bernadett Szabo

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są zarzuty Ukrainy wobec Węgier w związku z zatrzymaniem siedmiu obywateli Ukrainy?
  • Jakie działania planuje Ukraina podjąć w odpowiedzi na działania Węgier?
  • Jaką wartość miały ładunki transportowane przez zatrzymany konwój Oszczadbanku?
  • Co w związku z zatrzymaniem ukraińskiego konwoju oświadczyły węgierskie służby i władze?
  • Jak sprawa rurociągu Przyjaźń wpływa na relacje Ukrainy z Węgrami i Słowacją?

Szef ukraińskiej dyplomacji poinformował o sprawie w mediach społecznościowych. „Dziś w Budapeszcie węgierskie służby wzięły siedmiu obywateli Ukrainy jako zakładników. Powody pozostają nieznane, podobnie jak aktualny stan zatrzymanych oraz możliwość nawiązania z nimi kontaktu” – napisał w czwartek przed północą w serwisie X.

Andrij Sybiha przekazał, że chodzi o pracowników państwowego ukraińskiego banku, Oszczadbanku. Ukraińcy mieli przemieszczać się z Austrii na Ukrainę dwoma pojazdami i transportować gotówkę „w ramach regularnych przewozów”.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski upomniany przez Komisję Europejską za słowa o Viktorze Orbánie

Ukraina oskarża Węgry o „wzięcie zakładników”

„W istocie mamy do czynienia z wzięciem zakładników przez Węgry i kradzieżą. Jeśli to jest ta zapowiedziana dziś przez pana Orbána »siła«, to jest to siła zorganizowanej grupy przestępczej. To terroryzm państwowy i wymuszenie rozbójnicze” – kontynuował ukraiński polityk. Sybiha przekazał, że władze w Kijowie wysłały do Budapesztu oficjalną notę dyplomatyczną z żądaniem natychmiastowego zwolnienia zatrzymanych Ukraińców.

Reklama
Reklama

„Zwrócimy się również do Unii Europejskiej z wnioskiem o jednoznaczną kwalifikację prawną bezprawnych działań Węgier, wzięcia zakładników oraz rabunku” – napisał szef MSZ Ukrainy.

W piątek po godz. 10.00 Andrij Sybiha podał w mediach społecznościowych, że pracownicy ukraińskiego konsulatu wciąż nie otrzymali pozwolenia na kontakt z „siedmioma obywatelami Ukrainy, wziętymi za zakładników w Budapeszcie”. Według jego relacji, strona węgierska nie przedstawiła żadnych wyjaśnień. „Domagamy się ich natychmiastowego zwolnienia oraz przygotowujemy następne działania, w tym na poziomie UE” – napisał (Ukraina nie należy do Unii Europejskiej).

Konwój ukraińskiego banku zatrzymany na Węgrzech. Przewoził ładunek o wartości ponad 300 mln zł

Do sprawy w oświadczeniu odniósł się też Oszczadbank. Czytamy, że dwa pojazdy banku, którymi podróżowało siedmiu pracowników, zostały „bezpodstawnie zatrzymane na Węgrzech podczas regularnego transportu walut obcych i metali bankowych”. Według tej relacji, konwój przewoził ładunek z Raiffeisen Bank Austria do Oszczadbanku na Ukrainie. Ukraiński bank podał, powołując się na dane z systemu GPS, że zatrzymane pojazdy znajdują się w centrum Budapesztu w pobliżu placówki jednej z węgierskich jednostek ścigania.

„Transport środków pieniężnych i przedmiotów wartościowych został zrealizowany przez Oszczadbank w ramach i zgodnie z międzynarodową umową z Raiffeisen Bank Austria. Ładunek został zarejestrowany zgodnie z międzynarodowymi przepisami transportowymi i obowiązującymi europejskimi procedurami celnymi” – czytamy. Według ukraińskiego banku, w zatrzymanych na Węgrzech pojazdach znajdowało się 40 mln dol., 35 mln euro i 9 kg złota. Wartość konwojowanego ładunku to w przeliczeniu ok. 303 mln zł. „Oszczadbank domaga się natychmiastowego zwolnienia swoich pracowników i mienia oraz ich powrotu na Ukrainę” – głosi oświadczenie.

Sankcje na Węgry? Andrij Sybiha nie wyklucza podjęcia działań

W kolejnym wpisie w serwisie X Andrij Sybiha ocenił w piątek, że poranne oświadczenia przedstawicieli Węgier pokazują, iż zatrzymanie siedmiu obywateli Ukrainy w Budapeszcie to część „węgierskiego szantażu i kampanii wyborczej” przed zbliżającymi się w tym kraju wyborami parlamentarnymi. Zdaniem ukraińskiego polityka, lista żądań Viktora Orbána pod adresem Ukrainy jest „szczególnie wymowna”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie

„To typowe postępowanie następujące po wzięciu zakładników: żądania. Nie będziemy tolerować tego rodzaju bandytyzmu państwowego” – oświadczył. „Wszelkie osoby odpowiedzialne za wzięcie i przetrzymywanie naszych obywateli jako zakładników zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Zastrzegamy sobie prawo do podjęcia stosownych działań, w tym do zainicjowania sankcji oraz innych ograniczeń” – dodał Sybiha. Ukraina, napisał szef MSZ tego państwa, oczekuje także zdecydowanej reakcji ze strony swych partnerów.

W piątek Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło, że zaleca Ukraińcom powstrzymanie się od podróżowania na Węgry „wobec niemożności zagwarantowania im bezpieczeństwa w obliczu arbitralnych decyzji węgierskich władz”.

Czytaj więcej

Trump pogania Zełenskiego: Musi wziąć się do roboty

Wspominając o Orbánie, szef ukraińskiej dyplomacji nawiązał do słów premiera Węgier, który zapowiadał wywieranie presji na Kijów w celu odblokowania transportu rurociągiem Przyjaźń, za pomocą którego rosyjska ropa trafiała przez Ukrainę na Węgry.

Transport gotówki i złota. Węgry żądają od Ukrainy odpowiedzi

„Domagamy się natychmiastowych odpowiedzi ze strony Kijowa na temat dużych transportów gotówki przez Węgry, rodzących poważne wątpliwości o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną” – napisał w serwisie X Szijjártó, dodając, że od stycznia przez terytorium Węgier przetransportowano 900 mln dol. i 420 mln euro w gotówce, a także 146 kg złota. „Jeżeli to rzeczywiście transakcja międzybankowa, dlaczego nie została zrealizowana przelewem? Po co przewozić przez nasz kraj tak ogromne sumy w gotówce?” – zapytał.

Reklama
Reklama
Prezydent Ukrainy Wołodomyr Zełenski i premier Węgier Viktor na szczycie Europejskiej Wspólnoty Poli

Prezydent Ukrainy Wołodomyr Zełenski i premier Węgier Viktor na szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Puskas Arena w Budapeszcie, fotografia z 7 listopada 2024 r.

Foto: REUTERS/Bernadett Szabo

Peter Szijjártó podał, że według węgierskiej Krajowej Administracji Podatkowej i Celnej (NAV), ostatni konwój był eskortowany przez generała, byłego członka ukraińskiego wywiadu. „Dopóki Kijów nie udzieli jednoznacznych wyjaśnień dotyczących pochodzenia i przeznaczenia środków, węgierskie władze będą prowadzić szczegółowe dochodzenie” – czytamy.

Węgry wydalą zatrzymanych obywateli Ukrainy

Rzecznik węgierskiego rządu Zoltán Kovács poinformował, że zatrzymani Ukraińcy, którzy przewozili znaczną ilość gotówki, zostaną wydaleni z Węgier. Dodał, że Krajowa Administracja Podatkowa i Celna ustaliła „tożsamość i przeszłość” siedmiu obywateli Ukrainy. Według NAV, operację transportu nadzorował były generał Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, w sprawę zaangażowany był też były major ukraińskich Sił Powietrznych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha

Foto: REUTERS/Thilo Schmuelgen

Reklama
Reklama

Krajowa Administracja Podatkowa i Celna podała, że prowadzi postępowanie w związku z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy przez przewoźników z Ukrainy. Węgierskie władze zażądały wyjaśnienia sprawy.

Wołodymyr Zełenski mówi o przekazaniu ukraińskim żołnierzom adresu Viktora Orbána

W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zagroził premierowi Węgier, nie wymieniając przy tym jego nazwiska. – Mamy nadzieję, że pewna osoba w Unii Europejskiej nie będzie blokowała 90 miliardów ani pierwszej transzy z 90 miliardów, a ukraińscy żołnierze będą mieli broń – powiedział Zełenski na konferencji prasowej po spotkaniu z premier Julią Swyrydenko i członkami jej gabinetu. – W przeciwnym wypadku przekażemy adres tej osoby naszym siłom zbrojnym, naszym chłopakom. Niech do niej zadzwonią i porozumieją się z nią w swoim języku – oświadczył.

Komentując tę wypowiedź minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó ocenił, że Wołodymyr Zełenski zagroził Viktorowi Orbánowi śmiercią. „To przekroczenie wszelkich granic. To Ukraina. Oto, jaka »kultura« płynie z Kijowa. To człowiek, którego Bruksela podziwia i kraj, który chcą dzięki szybkiej ścieżce przyjąć do Unii Europejskiej” – napisał w serwisie X. „Nikt nie może grozić Węgrom ani ich premierowi. Nikt nie może nas szantażować, jedynie dlatego, że nie zgadzamy się na ponoszenie kosztów ukraińskiej wojny i nie akceptujemy wyższych cen energii z powodu Ukrainy” – dodał.

W piątek słowa prezydenta Ukrainy skomentował wicerzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill. Ocenił on, że „tego rodzaju język jest niedopuszczalny”.

Reklama
Reklama

Spór między Kijowem a Budapesztem i Bratysławą. Sprawa rurociągu Przyjaźń i rosyjskiej ropy

Spór między Ukrainą a Budapesztem zaostrza się wokół sprawy rurociągu Przyjaźń. Pod koniec stycznia rurociąg miał zostać zaatakowany i uszkodzony przez Rosję. Węgry i Słowacja, do których tą drogą trafiała rosyjska ropa, oskarżają Ukrainę o opóźnianie działań naprawczych, blokowanie transportu oraz wyolbrzymianie skali zniszczeń.

Czytaj więcej

Bez przyjaźni w sprawie „Przyjaźni". Robert Fico: Mamy prawo do tej ropy

Nie wierząc w informacje podawane przez Ukraińców, Budapeszt i Bratysława domagały się dopuszczenia do rurociągu swoich inspektorów, którzy mieliby zbadać skalę uszkodzeń. Strona ukraińska nie zgodziła się na to.

W odpowiedzi na wstrzymanie dostaw rurociągiem Przyjaźń, Węgry i Słowacja przestały dostarczać olej napędowy na Ukrainę. Szef słowackiego rządu Robert Fico wstrzymał też awaryjne dostawy energii elektrycznej na Ukrainę. Z kolei Węgry zablokowały wypłatę środków z wynoszącej 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy, przegłosowanej przez Parlament Europejski. Budapeszt nie zgodził się też na przyjęcie 20. unijnego pakietu sankcji na Rosję.

Polityka
Wołodymyr Zełenski upomniany przez Komisję Europejską za słowa o Viktorze Orbánie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
AfD mocno podzielona w sprawie Donalda Trumpa i Iranu. Doszło do rękoczynów
Polityka
Rok ważnych wyborów w pięciu landach. Test niemieckich nastrojów – na początek Badenia-Wirtembergia
Polityka
Trump pogania Zełenskiego: Musi wziąć się do roboty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama