Reklama

Świeczki na grobach smoleńskich

Pierwsza świeczka. Druga. Trzecia. Dziewiąta. Kolejna. Ile ich wszystkich? Dziewięćdziesiąt sześć czy więcej? Kwiecień tamtego roku. Ciągle niezabliźniona smoleńska rana.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Aram, Maciek, Sławek, Nurek. Jak mi was brakuje. Jak często o was myślę. Z jakim wciąż trudem co dzień na nowo oswajam się z myślą, że to się zdarzyło. To dla was chodzę co roku na Powązki. To dla was kładę świeże róże, nie przejmując się, że i tak zwiędną.

I wciąż widzę to samo. Jakież tańce nad waszymi grobami, jakie szalone korowody, ile złych emocji, żółci, zgryzoty, nienawiści. A wy wszyscy, nie mam wątpliwości, buntujecie się przeciwko temu w niebie. Krew was zalewa, że bez pytania, bez uszanowania waszego stanowiska uczyniono was osią narodowego sporu. Gdybyście mogli powiedzieć, co o tym sądzicie! Gdybyście mogli zaprotestować! Gdybyście...

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama