Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygnatura akt I ACa 908/10)
W sprawie, którą się zajmował, powód domagał się od byłej żony przeprosin za podanie nieprawdziwych informacji o jego skłonnościach homoseksualnych w toku postępowania sądowego w sprawie o opiekę nad ich małoletnim dzieckiem. Jego zdaniem była żona naruszyła w ten sposób jego dobra osobiste w postaci czci i godności osobistej.
Pozwana żona odpierała zarzuty, twierdząc, iż celem jej nie było poniżenie byłego męża, lecz przedstawienie okoliczności istotnych z punktu widzenia toczącej się wówczas sprawy.
Sąd okręgowy oddalił jego powództwo, a sąd apelacyjny uznał to stanowisko za słuszne, oddalając apelację mężczyzny.
Istota sprawy sprowadza się do wyjaśnienia, czy zachowanie pozwanej żony prowadziło do naruszenia czci i godności byłego męża jako dóbr chronionych przez art. 23 i 24 kodeksu cywilnego, a w przypadku twierdzącej odpowiedzi, czy było to działanie bezprawne.
Wyrządzona przykrość to nie zawsze naruszenie dóbr osobistych
Nie każda dolegliwość w postaci doznania przykrości stanowi o naruszeniu dóbr osobistych. Jest nią tylko taka, która wedle przeciętnych ocen przyjmowanych w społeczeństwie przekracza próg dozwolonych zachowań i nie jest małej wagi. Nie może być miarodajny wyłącznie stan uczuć oraz miara indywidualnej wrażliwości powoda, lecz także kontekst społeczny, a zwłaszcza odbiór przypisywanych zachowań w danym środowisku.
W tradycyjnej, opartej na katolickich wartościach, kulturze polskiej odmienność seksualna nie jest co do zasady akceptowana i jej przypisanie może stanowić naruszenie dóbr osobistych. W niektórych tradycjonalistycznych środowiskach może być to postrzegane jako zachowanie nieakceptowane społecznie i przypisanie odmiennej orientacji seksualnej może w kategoriach obiektywnych być postrzegane jako zachowanie naruszające normy obyczajowe i stanowić o ujemnej ocenie takiej osoby. Stanowiłoby to ingerencję w jej życie intymne, które zawsze podlega ochronie.
Nie zawsze jednak, gdy w kategoriach obiektywnych dane zachowanie naruszyło dobra osobiste, poszkodowanemu przysługuje ochrona z art. 23 – 24 k.c., gdyż przy ocenie tej należy również brać pod uwagę całokształt okoliczności, w jakich mogło dojść do tego naruszenia. Wynikające z art. 24 k.c. domniemanie bezprawności może być obalone.
Ciężar dowodu, że działanie nie było bezprawne, spoczywa na pozwanym. Do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się: działanie na podstawie przepisu, zgodę uprawnionego, nadużycie prawa podmiotowego osobistego, działania podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego, obronę konieczną, stan wyższej konieczności, działania podjęte zgodnie z prawdopodobną wolą osoby zainteresowanej.
Kobieta wykazała, że jej działanie nie było bezprawne, ponieważ miało na celu ochronę uzasadnionego interesu prywatnego i nie zostało podjęte w celu poniżenia byłego męża w oczach sądu i miejscowej społeczności.
Sąd apelacyjny przyznał jej rację. Uznał, że pozwanej kobiecie nie można czynić zarzutu z ujawnienia praktyk życia intymnego byłego męża, skoro uczyniła to wyłącznie na potrzeby toczącego się postępowania, a nie w celu poniżenia go w środowisku rodzinnym czy też w celu innym niż realizacja swoich uprawnień w toczącym się postępowaniu.
Czytaj też:
Zobacz tematy:
»