Nie ma znaczenia, że posiada faktury z kolejnych lat, których suma przekracza limit odliczenia wynika z orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 7 maja 2010 r. [b](sygn. III SA/Wa 1546/09)[/b].

Sprawa dotyczyła rozliczeń podatnika, który w latach 1998 - 2000 dokonywał wpłat na mieszkanie i korzystał z ulgi (odliczał 19 proc. wydatków od podatku). Niestety deweloper zbankrutował. W latach 2001 - 2002 podatnik wpłacał pieniądze na inne mieszkanie w spółdzielni i do przekroczenia limitu korzystał z ulgi budowlanej.

Kłopoty z rozliczeniami PIT pojawiły się w 2006 r. Wtedy podatnik otrzymał ok. 60 tys. zł od syndyka działającego w imieniu dewelopera. Powstał wtedy problem, czy będzie miał tu zastosowanie art. 27a ust. 13 pkt 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D7D4B5CF1C48B140D0ADDE765C94622B?id=346580]ustawy o PIT[/link]. Dotyczy on m.in. sytuacji, gdy podatnik skorzystał z ulgi budowlanej i następnie po roku, w którym dokonał odliczeń, otrzymał zwrot uwzględnionych w zeznaniu wydatków. Wtedy musi doliczyć uprzednio odliczone kwoty w zeznaniu za rok, w którym otrzymał zwrot.

W pierwotnie złożonym zeznaniu podatnik doliczył do podatku 12 tys. zł (19 proc. zwróconych wydatków). Następnie skorygował deklarację i wystąpił z wnioskiem o zwrot nadpłaty. Wyjaśnił, że art. 27a ust. 13 pkt 3 ustawy o PIT go nie dotyczy, ponieważ, uwzględniając wpłaty dokonane po 2000 r., jego wydatki uprawniające do ulgi przekraczały jej limit.

Organy podatkowe nie zgodziły się z tym stanowiskiem. Ich zdaniem [b]sporny przepis nie przewiduje żadnych wyjątków[/b].

Sąd to potwierdził i oddalił skargę. Wyjaśnił, że [b]jednoznaczne brzmienie przepisu nie daje żadnego pola do interpretacji[/b]. Uznanie za słuszne stanowiska podatnika oznaczałoby konieczność skonstruowania nowej normy prawnej, a tego sąd zrobić nie może.