Zdaniem Sądu Najwyższego nie ma kolizji między art. 167
1
i art. 41 k.p. Dlatego że po wypowiedzeniu umowy o pracę pracownik ma obowiązek wykorzystać urlop udzielany mu przez pracodawcę w tym czasie. Poza tym ochrona zatrudnienia z art. 41 k.p. dotyczy czasu, w którym pracownik korzysta już z urlopu wypoczynkowego
(wyrok z 4 listopada 2010, II PK 116/10).
Z art. 167
1
k.p. wynika, że w okresie wypowiedzenia umowy o pracę pracownik musi wykorzystać przysługujący mu urlop, jeżeli pracodawca go udzieli.
Z kolei art. 41 k.p. zabrania pracodawcy wypowiadania umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także innej usprawiedliwionej nieobecności w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Co powoduje zestawienie tych dwóch przepisów?
Według SN umieszczenie w jednym piśmie skierowanym do pracownika oświadczeń o wypowiedzeniu i udzieleniu urlopu od dnia wymówienia jest jak najbardziej zgodne z prawem.
W efekcie pracownik znajduje się w okresie wypowiedzenia i równocześnie od następnej dniówki jest na urlopie, nawet gdy ta dniówka rozpoczyna się w tym samym dniu, od którego biegnie okres wypowiedzenia. Nie dzieje się natomiast odwrotnie. Czyli udzielenie urlopu nie ma pierwszeństwa przed wypowiedzeniem.
SN zaznaczył, że skoro w okresie wypowiedzenia umowy o pracę pracownik jest obowiązany wykorzystać przysługujący mu urlop, gdy pracodawca go udzieli, to należy uznać, że w samej ustawowej konstrukcji przepisu prawodawca przyjmuje, że urlop może być udzielony pracownikowi wraz z wypowiedzeniem.
Urlop z art. 167
1
k.p. jest następstwem wypowiedzenia umowy o pracę i nie może być udzielony przed wymówieniem. Przyjęcie odmiennego stanowiska (urlop ma pierwszeństwo) jest całkowicie nieuzasadnione i prowadziłoby do tego, że w każdym takim wypadku wypowiedzenie należałoby uznać za niezgodne z prawem.
W myśl art. 154
2
§ 1 k.p. urlopu udziela się w dni, które są dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w wymiarze godzinowym odpowiadającym dobowemu wymiarowi czasu pracy pracownika w danym dniu. O początku urlopu decyduje rozkład czasu pracy pracownika.
W konsekwencji znaczenie ma początek kolejnej doby pracowniczej, a nie ta sama doba kalendarzowa. Innymi słowy skoro urlop zaczyna się w momencie, w którym pracownik miał się stawić do pracy, nie ma podstaw, żeby przyjmować, że korzysta on już z urlopu tego samego dnia we wcześniejszych jego godzinach.
Okoliczności sprawy
Wyrok SN z 4 listopada 2010 został wydany w sprawie, w której pracownicy wręczono wypowiedzenie po zakończeniu „nocki", o 6 rano. Jej kolejna doba pracownicza miała zacząć się tego samego dnia kalendarzowego o 22.
Ponieważ razem z wypowiedzeniem szef udzielił podwładnej urlopu od tego samego dnia, w którym już część godzin przepracowała i miała pracować jeszcze, sąd niższej instancji uznał, że wypowiedzenie naruszało art. 41 k.p. Pracownica przebywała bowiem na urlopie od momentu zakończenia pracy o 6 rano.
SN nie zgodził się z tą opinią. Przyjął, że najpierw wypowiedzenie wywołało skutek, a dopiero potem (od 22) podwładna rozpoczęła udzielony jej urlop.
Autor jest asystentem sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
Zobacz więcej w serwisie:
»
»
»
»