Za pytaniem, które na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłą prowokacją, kryje się intelektualna spekulacja zrodzona w mroku gorzkich przemyśleń wokół dramatycznej kondycji polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jej ostatnim – szokującym – przejawem nagłośnionym w ostatnich dniach w mediach jest przypadek uznania przez sąd rejonowy orzekający o podziale majątku byłych małżonków za nieistniejący prawomocnego wyroku rozwodowego sądu okręgowego. Powodem? Udział w składzie orzekającym sędziego powołanego z udziałem KRS w składzie ukształtowanym ustawą z 2017 r. Stopień oczywistego naruszenia przez to rozstrzygnięcie podstawowych zasad porządku prawnego, a także norm prawa procesowego cywilnego, każe po raz kolejny spytać: w jaki sposób dotarliśmy do tej matni i jak się z niej wydostać?
Ekspert: "Wymiar sprawiedliwości został uwikłany w destrukcyjną walkę o władzę i jej profity dwóch zwaśnionych obozów politycznych"
Wymiar sprawiedliwości – podobnie jak społeczeństwo, którego stanowi organiczną część – został uwikłany tak głęboko w destrukcyjną walkę o władzę i jej profity dwóch zwaśnionych obozów politycznych, ich klienteli korzystającej z dostępu do beneficjów związanych rządzeniem, bądź tęskniących za owocami z pańskiego stołu, a wreszcie szczerych sympatyków, którzy ulegli afektywnej mobilizacji, że bez graniczącego z naiwnością optymizmu trudno dostrzec światełko w tym mrocznym tunelu – inne niż światło reflektorów nadjeżdżającego z naprzeciwka pociągu.
Obecna opozycja zaznała już na własnej skórze skutków dyktatu większości parlamentarno-gabinetowej (określanego obecnie niekiedy mianem „terroru praworządności”) oraz wykorzystania rozlicznych narzędzi i metod, które sama tworzyła, wzmacniała lub legitymizowała.
Czytaj więcej
- Ta sprawa pokazuje coś bardzo niepokojącego - napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek k...
Wśród nich: upartyjnienie i instrumentalizacja instytucji państwa – w tym policji, służb i prokuratury – tabloidyzacja postępowań przygotowawczych dla zadowolenia najbardziej radykalnych części elektoratu, areszty wydobywcze, systematyczne wywieranie wpływu na sądownictwo poprzez obsadzanie kierownictw sądów „zaufanymi” sędziami oraz szerokie korzystanie z delegowania sędziów – zarówno do orzekania w sądach wyższych instancji, jak i do wykonywania czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości.