Reklama

Marzena Tabor-Olszewska: Ustawa w „zamrażarce”, a psy nadal na łańcuchach

Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wykazał, że prawie 70 proc. respondentów popiera procedowanie w Sejmie prezydenckiego projektu tzw. ustawy łańcuchowej. Interpretuję to przede wszystkim jako brak zgody na obecną sytuację psów trzymanych nadal na łańcuchach.

Publikacja: 21.01.2026 04:41

70 proc. Polaków popiera procedowanie prezydenckiego projektu tzw. ustawy łańcuchowej

70 proc. Polaków popiera procedowanie prezydenckiego projektu tzw. ustawy łańcuchowej

Foto: Adobe Stock

Przez decyzje polityków, wbrew woli większości Polaków, psy nadal bywają trzymane w nagannych warunkach, na trzymetrowych łańcuchach, na mrozie i chłodzie. Weto prezydenta sprawiło, że żadnej poprawy losu psów nie ma. Brak decyzji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o procedowaniu prezydenckiego projektu także powoduje, że nic się w tej sprawie nie zmienia. Ta sytuacja jest najgorszym możliwym scenariuszem. Przeprowadzony przez nas sondaż jasno wskazuje, że Polacy chcą skutecznego rozwiązania prawnego, które poprawi dobrostan zwierząt. Może zatem lepiej procedować prezydencką ustawę niż żadną?

Czytaj więcej

Sejm powinien zajęć się „ustawą łańcuchową” prezydenta? Sondaż dla „Rzeczpospolitej”

Co jest gorsze dla zwierząt?

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę przedłożoną mu przez parlament, argumentując, że wymogi dotyczące wielkości kojców są nierealne i uderzają w rolników oraz mieszkańców wsi. Następnie przedstawił własny projekt, z którego usunął przepisy o minimalnych wymiarach kojców, co krytycy uznali za „pudrowanie trupa”. Eksperci są podzieleni – psycholog zwierząt Izabela Kadłucka, przytaczana w tekście Nadii Senkowskiej, ostrzega, że brak standardów wielkości kojców może prowadzić do wzrostu agresji psów i pogryzień. Radczyni prawna Agata Jędroś popiera procedowanie projektu prezydenckiego, ale postuluje uzupełnienie go o wymogi dotyczące wielkości kojców. Obie ekspertki odrzucają argument o „uderzaniu w polską wieś”. Ja też uważam, że kojce nie uderzają w żadnej mierze w rolników. Trzeba pamiętać, że większość interwencji w sprawie znęcania się nad zwierzętami odbywa się właśnie na wsiach i w mniejszych miejscowościach.

W naszym sondażu największe poparcie dla projektu prezydenta wykazali zwolennicy prawicy (71 proc.), podczas gdy najmniej entuzjastyczni byli zwolennicy lewicy (13 proc.). I teraz rodzi się pytanie – co jest gorsze dla zwierząt? Udawanie, że nie ma tematu, traktowanie sprawy politycznie i zrzucanie winy na prezydenta, który zawetował przepisy? Czy procedowanie przepisów, które nie satysfakcjonują wszystkich, ale jednak ich procedowanie? Jedno jest pewne, przez brak jakichkolwiek prac tej zimy wiele psów narażonych jest nadal na życie na łańcuchach na realnym mrozie, w przeciwieństwie do przysłowiowego jedynie chłodu sejmowej zamrażarki.

 

Reklama
Reklama

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Opinie Prawne
Karol Ligarski: Rękojmia po upadłości dewelopera bywa iluzją
Opinie Prawne
Katarzyna Batko-Tołuć: Media samorządowe? A miało być inaczej
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Dajcie mi sędziego, a znajdę coś na niego
Opinie Prawne
Marek Kolasiński, Krzysztof Koźmiński: Czy powrót do przeszłości ma sens
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama