Reklama

Zaremba: Jacek Żakowski bije Dodę

Debatę nad debatą premiera z artystami w programie Marcina Mellera Andrzej Morozowski podsumował w TVN 24 w sposób najprostszy. Zwolennicy PiS potępili, zwolennicy PO pochwalili. Mój krytycyzm został wpisany w plemienny schemat.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Reklama
Reklama
Reklama

Ale dzień później ukazał się wywiad z Jackiem Żakowskim w "Super Expressie". A ten całkiem niepisowski publicysta debatę po prostu wyśmiał. Muzyków porównał do Dody i Mandaryny (jakiż sens rozmawiać o polityce z ludźmi niekompetentnymi?), a Mellerowi zarzucił, że "wymiękł".

Żakowski ogłosił niby to, co ja, ale poszedł dalej. Ja zwracałem uwagę: nie traktujmy tej wymiany zdań jako protezy innych dyskusji, bo laicy, na dokładkę zapatrzeni w obóz rządowy, będą wodzeni przez premiera za nos. Żakowski zakwestionował tak naprawdę istotę demokracji. Skoro niefachowcy są w stanie rozmawiać z politykami tylko za pośrednictwem medialnych magików, ten system łatwo podważyć.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama