Reklama

Michał Kolanko: Dlaczego Szymon Hołownia nie gra w wyborczy scenariusz PO?

Szymon Hołownia nie ma żadnego politycznego interesu w żyrowaniu narracji KO o fałszerstwach wyborczych. Ani w popieraniu podszeptów, by nie zwoływać Zgromadzenia Narodowego i nie przyjmować przysięgi od nowego prezydenta Karola Nawrockiego.
Michał Kolanko: Dlaczego Szymon Hołownia nie gra w wyborczy scenariusz PO?

Foto: REUTERS/Kacper Pempel

Sprawa ewentualnego odwołania lub przesunięcia Zgromadzenia Narodowego i uniemożliwienia Karolowi Nawrockiemu złożenia przysięgi prezydenckiej budzi ogromne emocje. Najbardziej radykalni politycy KO, najmocniej zaangażowane autorytety prawnicze oraz tożsamościowi dziennikarze widzą to jako ostatnią deskę ratunku przed wyborczą porażką.

Politycy KO mają w tym swój oczywisty polityczny interes: część wyborczej bazy partii Donalda Tuska uwierzyła bowiem w teorię o masowych fałszerstwach wyborczych. Próbują więc konsolidować elektorat. Przez pewien czas grał tak też premier Tusk. Z opłakanymi konsekwencjami zresztą. Cały polityczny impet, jakiego premier nabrał po wotum zaufania i drugim exposé na początku czerwca, wyparował pod koniec miesiąca w coraz bardziej oderwanej od rzeczywistości debacie o rzekomych fałszerstwach i w tweetach, których sens przestali rozumieć nawet jego koalicjanci i nie tylko oni.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama