Raportem zajęli się dr hab. Dominik Batorski, dr hab. Jarosław Flis i dr Piotr Szulc, którzy przy pomocy modelu statystycznego, pozwalającego przewidzieć „typowe” wyniki wyborcze dla każdej komisji. Potem porównali wyniki z danymi, ogłoszonymi przez obwodowe komisje wyborcze.
„Znaczące odstępstwa” w 138 komisjach. Na czyją korzyść?
W ten sposób zidentyfikowano 138 komisji, w których wyniki znacząco odbiegały od modelowych przewidywań. Badacze zauważają, że różnice dotyczyły, dla różnych komisji – od 57 do 593 głosów. W 89 przypadkach różnice były korzystne dla Rafała Trzaskowskiego, a w 49 dla Karola Nawrockiego. „W tych pierwszych, Rafał Trzaskowski zdobył łącznie o 7727 głosów więcej niż wynika z przewidywania modelu. Z kolei w pozostałych, Karol Nawrocki dostał o 5512 głosów więcej” - napisano w raporcie.
Czytaj więcej
Anomalie w wynikach wyborów prezydenckich i protesty wyborcze były tematem rozmowy Jacka Nizinkiewicza z członkiem PKW, Ryszardem Kaliszem.
Badacze zauważają, że odchylenia – choć zauważalne – nie są na tyle duże, by mogły wpłynąć na ostateczny wynik wyborów.
Czy składy komisji miały wpływ na wynik?
Częścią raportu jest – jak zaznaczono – pierwsza w Polsce empiryczna analiza wpływu składów komisji wyborczych na ostateczne wyniki głosowania. Badacze sprawdzili, czy obsada komisji – w tym udział członków zgłoszonych przez konkretne komitety – mogła mieć znaczenie dla końcowych wyników.
Wnioski są jednoznaczne: nie zaobserwowano systematycznych odchyleń wyników zależnych od składu komisji, co podważa hipotezy o masowym wpływaniu na wyniki poprzez manipulacje personalne.
Protesty wyborcze w wyborach prezydenckich
Raport odnosi się także do innych, szeroko komentowanych analiz, które sugerowały istnienie licznych anomalii, m.in. w oparciu o prawo Benforda, przepływy głosów między turami czy porównania wyników w sąsiadujących komisjach. W większości przypadków – wynika z analizy na zlecenie Fundacji im. Stefana Batorego - wskazano na poważne błędy metodologiczne w poprzednich opracowaniach.
Czytaj więcej
Na stronie Sądu Najwyższego opublikowano protokoły z ponownego przeliczenia głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 1 czerwca.
Czy było „zorganizowane fałszerstwo”?
Autorzy podkreślają, że choć błędy w liczeniu głosów rzeczywiście się zdarzały – część z nich została potwierdzona przez Sąd Najwyższy – to miały one „charakter incydentalny” i nie świadczą o istnieniu zorganizowanego fałszerstwa. W ocenie badaczy, rzetelność procesu liczenia głosów i raportowania wyników nie została naruszona w stopniu, który mógłby podważyć legitymację wyborczego rozstrzygnięcia. „W wydarzeniu o tej skali nieprawidłowości są nieuchronne – zarówno te wynikające z ludzkich błędów, jak i te mające swe źródło w intencjonalnym naruszeniu reguł" - zauważyli autorzy raportu.
Skrócona lista komisji z wynikami odstającymi od przewidywanych
Skrócona lista komisji z wynikami odstającymi od przewidywanych
Treść raportu dostępna w całości na stronie Fundacji im. Stefana Batorego: batory.org.pl.