Reklama

Michał Szułdrzyński: Protest rolników i polityczna metoda Donalda Tuska

Donald Tusk ma dziś ogromny kredyt zaufania zarówno wśród szefów unijnych instytucji, jak i przywódców europejskich państw. Czy będzie chciał to wykorzystać i przenieść Polskę o kilka oczek wyżej w europejskiej hierarchii? Rozwiązanie napięć z rolnikami może stać się do tego okazją.
Premier Donald Tusk (P) i minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski (L) podczas spotkania

Premier Donald Tusk (P) i minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski (L) podczas spotkania z liderami protestujących grup rolniczych

Foto: PAP/Paweł Supernak

Podejście do protestu rolników i problemów na granicy polsko-ukraińskiej pokazuje niemal w laboratoryjny sposób największą różnicę pomiędzy rządem PiS a rządem, na czele którego stoi Donald Tusk.

Poprzedni rząd składał wiele jednostronnych deklaracji, podejmował rozmaite decyzje – na przykład o wprowadzeniu krajowego embarga – a dopiero potem zabierał się do negocjacji z Brukselą. Czasem udawało mu się coś w nich osiągnąć, gdy Bruksela nie chciała eskalować konfliktu, a czasem kończyło się na tym, że PiS był sfrustrowany zarówno zachowaniem strony ukraińskiej, jak i unijnej.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama