Reklama

Rusłan Szoszyn: Drugi Kim, tyle że tuż obok nas

Dmitrij Miedwiediew nie będzie już musiał grozić Ukraińcom, Polakom czy Litwinom bronią atomową. Zrobi to Łukaszenko.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Rusłan Szoszyn: Drugi Kim, tyle że tuż obok nas

Foto: president.gov.by

Reklama
Reklama
Reklama

Pierwszy przywódca niepodległej Białorusi Stanisław Szuszkiewicz był dumny z tego, że przyczynił się do upadku Związku Radzieckiego, oraz z tego, że Białoruś pod jego rządami zrezygnowała z broni atomowej. Aleksander Łukaszenko miał mu za złe zarówno pierwsze, jak i drugie. I wielokrotnie powtarzał, że nigdy nie zrezygnowałby z takiego arsenału.

Władimir Putin postanowił spełnić dawne marzenie swojego młodszego kolegi i zapowiedział rozmieszczenie na Białorusi taktycznej broni nuklearnej. A to oznacza, że Łukaszenko, którego pogróżek (w szczególności pod adresem Ukrainy, Polski i państw bałtyckich) od dawna już nikt nie traktuje poważnie, będzie miał na swoim terenie jedną z najbardziej niebezpiecznych broni świata.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama