Gdańska konwencja Platformy Obywatelskiej pokazuje, jak wyglądać będzie jej kampania wyborcza. Po czterech latach umiarkowanych sukcesów Donald Tusk musi na nowo zmobilizować elektorat, który w 2007 r. zapewnił mu zwycięstwo nad PiS.
Sprawna organizacja wiecu, skuteczne wypełnienie hali delegacjami z całego kraju, wreszcie perfekcyjna dramaturgia spotkania pokazują determinację PO. Jednak ogólne wrażenie przywodzi na myśl koncerty Madonny z drugiej połowy jej kariery. Nowych pomysłów wprawdzie brak, ale stare treści wciąż dobrze się sprzedają dzięki efektownym fajerwerkom i rutynie gwiazdora. Uważne oko krytyka co rusz rozpoznaje jednak w programie stare chwyty w nowym opakowaniu. Ale część z nich nie wypada już tak dobrze jak kiedyś.