Reklama

Zamieszki w Londynie i wychowanie - Piotr Zaremba

Wycofanie się z filozofii „róbta, co chceta" to zadanie dla giganta. Pytanie, czy w ogóle możliwe – pisze publicysta „Rz"
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

W Łodzi niejaki Paweł Hajncel bawił się w stroju motyla w przedrzeźnianie procesji Bożego Ciała. Wsparła go "Gazeta Wyborcza", która przyjęła radośnie decyzję prokuratury, aby nie karać "artysty" za obrazę uczuć religijnych.

Poirytowany sympatią "Wyborczej" dla kogoś, kto zakłócając zwykłym ludziom modlitwę, robi im krzywdę, zaproponowałem podobne happeningi w redakcji na Czerskiej albo przed domami redaktorów wolnościowej gazety. Odpowiedział mi tamtejszy harcownik Grzegorz Sroczyński. Większość jego tekstu składała się z czystego samozachwytu: my jesteśmy luzaccy i fajni, wy – nie, więc nawet jeśli przyjdziecie na Czerską, będziecie obciachowi – to główna jego "myśl".

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama