Reklama

Zaufanie nie wystarczy

Chciałbym wierzyć, że nikt nie nadużył władzy ani procedur, by warszawskie referendum okazało się nieważne. Ponieważ jednak nie mogę poprzestać na zaufaniu do rządzących, chciałbym, by wszelkie wątpliwości zostały wyjaśnione – pisze publicysta „Rzeczpospolitej".
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Gdybyśmy żyli w najlepszym ze światów, gdyby Polacy byli narodem bijącym rekordy społecznego zaufania, a partie polityczne promieniowały kulturą, w ogóle nie trzeba by się zajmować problemem procedur podczas warszawskiego referendum.

Tam, gdzie obywatele wiedzą, że państwo się z nimi liczy, zaś administracja publiczna służy mieszkańcom, nienależytą informację o referendum – a więc zbyt małą bez wątpienia ilość obwieszczeń wyborczych, problemy z dopisaniem się do list wyborczych aż po tak drobne sprawy jak brak flag na wielu budynkach, w których mieściły się komisje – można by traktować jako zwykłe niedociągnięcia, które nie mają wpływu na ważność wyborów.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama