Reklama

Estera Flieger: Nie straszmy wojną, ale też nie lekceważmy sytuacji

Z jednej strony premier Donald Tusk ma rację, powtarzając, że „żyjemy w czasach przedwojennych”. Z drugiej, kiedy „Gazeta Wyborcza” stawia pytanie: „Czy macie państwo plan ucieczki dla waszego syna na wypadek wojny”, nawet jeśli jest to realny lęk, jest we mnie niezgoda na nakręcanie spirali paniki.
Polski żołnierz na granicy państwowej

Polski żołnierz na granicy państwowej

Foto: Irek Dorozanski/DWOT/Handout via REUTERS

Adam Pragier, prawnik, ekonomista i socjalista, w „Czasie przeszłym dokonanym” powrócił wspomnieniami do ostatnich dni sierpnia 1939 r. – z plakatów na przechodniów spoglądał marszałek Edward Rydz-Śmigły: „Silni, zwarci i gotowi”. Sanacyjna tromtadracja.  

Obok trwała zabawa – Wieńczysław Wagner, syn dyrektora departamentu w resorcie komunikacji, zapamiętał, że w nocy z 31 sierpnia na 1 września jego ojciec grał w brydża z wiceministrem spraw wojskowych Aleksandrem Litwinowiczem. Generał zapytany nad ranem o to, czy dobiegające mężczyzn odgłosy to bombardowanie niemieckie, zaśmiał się i odpowiedział, że przecież żadnej wojny nie będzie. 

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama