Robert Gwiazdowski: Rolnicy padają ofiarą nowej ideologii

Pisałem kiedyś o terroryzujących nas górnikach. Przyszedł czas na rolników. I jedni, i drudzy są ofiarami państwa i jego polityki. Ale ich protesty wymierzone były i są we współobywateli.

Publikacja: 29.02.2024 03:00

Protest rolników w Warszawie

Protest rolników w Warszawie

Foto: AFP

To ich złość ma sprawić, że rządzący zmienią prowadzoną przez siebie politykę. Może się jednak zdarzyć i tak, że złość współobywateli skieruje się ku protestującym. Strajki rolników podsuwają jednak pewne skojarzenia. I się nimi podzielę.

Kto zastąpi klasę robotniczą

Kiedyś ideolodzy walczyli z kapitalizmem w obronie klasy robotniczej. Dziś walczą z ociepleniem w obronie… no właśnie: nie wiadomo kogo. A może raczej czego? Klasa robotnicza ideologów zawiodła. Zwłaszcza jak zaczęła jeść, jak kiedyś jedli kapitaliści, i jeździć produkowanymi przez kapitalistów samochodami. Trzeba więc było ją kimś zastąpić. Zwłaszcza że celem obecnej walki stało się to, żeby klasa robotnicza znowu jeździła tramwajami, a nie własnymi samochodami, żeby przestała jeść tyle mięsa i wróciła do kartofli i kapusty.

Czytaj więcej

Problemy polskich rolników. Kogo obwiniają Polacy? Sondaż

Wydawało się w pewnym momencie, że klasę robotniczą mogą zastąpić kobiety. Bo nie kochają tak bardzo swoich samochodów jak mężczyźni i jedzą mniej mięsa, a więcej brukselki. Miały one nawet swoją awangardę. Awangardą klasy robotniczej była inteligencja, a awangardą kobiet – feministki. A może nawet jeszcze bardziej feminiści. Jednak kobiety też zawiodły swoją awangardę. Zwłaszcza że pojawił się nowy trend nawet wśród pokolenia tych najmłodszych. Przeczytałem właśnie na łamach „Rzeczpospolitej” o SAHGF (Stay-At-Home Girlfriends) – partnerkach, które wolą zostać w domu. Może i będą jadły nadal brukselkę, ale niech na nią ktoś zarobi. A na fitness też trzeba jakoś dojechać i okazuje się, że tramwaj nie jest za bardzo wygodny. Nie mówiąc już o rowerze jesienią i zimą. Zdrada normalnie.

Czytaj więcej

„Mój partner mnie utrzymuje”. Trend na bycie „panią domu” zachwycił generację Z

Nowa ideologią, której ofiarą padają rolnicy

Awangardziści muszą więc szukać sobie kogoś innego, komu będą mogli przewodzić i o kogo walczyć, a kto ich nie zdradzi. Przyroda się nadać do tego może wyśmienicie. Ofiarami tej nowej walki paść mogą rolnicy. Czyli nowi kapitaliści. Jakie to traktory drogie mają. I iloma hektarami ziemi gospodarują. Nie padło co prawda jeszcze określenie „kułacy”, jak wówczas, gdy walka prowadzona była z burżuazją, a małorolni chłopi mieli wspierać robotników. Czy to kwestia czasu? Powtarza się nawet teza o „inspiracji zewnętrznej”. Kiedyś przeciwko komunizmowi klasę robotniczą buntowali amerykańscy imperialiści. Dziś przeciwko przyrodzie rolników buntują rosyjscy faszyści.

Miejmy jednak nadzieję, że ta nowa ideologia zbankrutuje tak samo jak stara. A rolnicy nie dadzą się sprowokować różnym przebierańcom i prowokatorom. I przestaną terroryzować swoich naturalnych sojuszników. I sojuszniczki. Jak te SAHGF jadące na fitness.

Autor

Robert Gwiazdowski

 Adwokat, profesor Uczelni Łazarskiego

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację