Piotr Skwirowski: Niedziela handlowa 10 grudnia? Rząd Morawieckiego funduje chaos klientom i sklepom

Na odchodne rząd Zjednoczonej Prawicy zafundował sklepom i klientom potężne zamieszanie wokół przedświątecznego handlu.

Publikacja: 14.11.2023 03:00

Piotr Skwirowski: Niedziela handlowa 10 grudnia? Rząd Morawieckiego funduje chaos klientom i sklepom

Foto: Adobe Stock

Zakaz handlu w niedzielę obowiązuje od niemal sześciu lat. I nieustannie budzi kontrowersje. Teraz mamy najnowszą ich odsłonę. Zgodnie z przepisami sklepy są otwarte w niedzielę przedświąteczną. Pech chciał, że w tym roku przypada ona w Wigilię. A tego dnia sklepy są czynne do godziny 14. W praktyce oznacza to, że niedzieli handlowej w grudniu w zasadzie nie będzie. Chyba że zmienią się przepisy. Ale szanse na to są małe.

Rząd, któremu handlowcy sygnalizowali problem, nie zajął się nim z należnym wyprzedzeniem. W ostatniej chwili zaproponował dodatkowe uwolnienie handlu w niedzielę 10 grudnia. Do tego potrzebna byłaby jednak zmiana ustawy, zgoda Sejmu i Senatu oraz prezydenta, a czasu brakuje. Gdyby mimo wszystko się udało, handel dostałby zaledwie kilka dni na przygotowanie sklepów, personelu, towarów, kampanii reklamowych.

Czytaj więcej

Kiepski pomysł rządu na niedziele handlowe

A to i tak najmniejszy problem, bo rząd wymyślił, że sklepy mogą być otwarte 10 grudnia tak jak w Wigilię, czyli do 14.00. Handlowcy mówią wprost: niewarta skórka wyprawki. I nawet jeśli uda się ostatecznie ten problem jakoś na chybcika rozwiązać, czeka nas chaos.

Zakaz handlu w niedzielę, jaki zostawia w spadku Zjednoczona Prawica, jednym się podoba, innym nie. Tych drugich jest więcej zarówno wśród klientów, jak i przedsiębiorców. W badaniu przeprowadzonym we wrześniu przez UCE Research na zlecenie portalu wiadomoscihandlowe.pl za uwolnieniem handlu w niedzielę opowiedziało się 54 proc. klientów, a 37,7 proc. było przeciw. W badaniu przeprowadzonym na finiszu kampanii przez Pracodawców RP za całkowitym zniesieniem zakazu handlu w niedzielę opowiedziało się ponad 80 proc. ankietowanych przedsiębiorców zrzeszonych w tej organizacji. Przywrócenie handlu w dwie niedziele w miesiącu poparło prawie 87 proc.

Nowy rząd pewnie wyjdzie naprzeciw tym oczekiwaniom. Przed wyborami KO, Trzecia Droga i Lewica zapowiedziały ograniczenie lub zniesienie zakazu. Praca w niedzielę miałaby być dobrowolna i opłacana znacząco wyżej niż w zwykłe dni, co powinno przekonać mniej entuzjastycznie nastawionych do tego pomysłu pracowników sklepów. Ale na to przyjdzie poczekać zapewne do przyszłego roku.

Zakaz handlu w niedzielę obowiązuje od niemal sześciu lat. I nieustannie budzi kontrowersje. Teraz mamy najnowszą ich odsłonę. Zgodnie z przepisami sklepy są otwarte w niedzielę przedświąteczną. Pech chciał, że w tym roku przypada ona w Wigilię. A tego dnia sklepy są czynne do godziny 14. W praktyce oznacza to, że niedzieli handlowej w grudniu w zasadzie nie będzie. Chyba że zmienią się przepisy. Ale szanse na to są małe.

Pozostało 80% artykułu
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą