Reklama
Rozwiń
Reklama

Kochanowski po raz drugi

Przez ostatnie dni cała ekonomiczna Polska żyła wskaźnikami wzrostu PKB. Zarówno heroiczną walką, jaką rząd wydał stopom wzrostu PKB publikowanym za poprzedników (rzekomo zawyżonym), jak i kształtującym się znacznie poniżej oczekiwań wstępnym odczytem za rok 2016. Cała dyskusja była zresztą naładowana przesadnymi emocjami.

Publikacja: 01.02.2017 20:00

Witold M. Orłowski, główny ekonomista PwC w Polsce

Witold M. Orłowski, główny ekonomista PwC w Polsce

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Ani nie ma sensownych powodów do twierdzeń o zawyżeniu wyników w latach ubiegłych, ani wynik za rok ubiegły nie jest aż tak przerażający. Oczywiście, że odnotowany spadek inwestycji powinien niepokoić i skłonić do refleksji. Ale nie ma wątpliwości, że w głównej mierze wynikał on z załamania inwestycji publicznych, które pewnie da się na nowo zdynamizować. Podobnie jak można poprawić stan nastrojów przedsiębiorców. Wymaga to tylko tego, by ministrowie zaczęli się bardziej zajmować swoimi zadaniami, a mniej czasu spędzać na próbach statystycznego pogorszenia wyników poprzedników.

Dodatkowe -10% na BLACK WEEK

Kup roczną subskrypcję w promocji Black Week - duet idealny i korzystaj podwójnie!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Eksperci: Nie wysokość, ale jakość. Dlaczego polskie podatki szkodzą gospodarce?
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Opinie Ekonomiczne
Strategia, która COŚ zmienia
Opinie Ekonomiczne
Kiedy w końcu na emeryturę? Miejsce pracy decyduje za nas
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Wyścig Rosji z czasem
Opinie Ekonomiczne
Złoto dla tych, którzy docenią silversów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama