Reklama

Złoto dla tych, którzy docenią silversów

Z osobami po pięćdziesiątce mają problem nie tylko marketingowcy, ale także HR-owcy, zwłaszcza rekruterzy. Ani do jednych, ani do drugich najwyraźniej nie trafiły prowadzone w Polsce od kilku lat próby wypromowania pokolenia silversów.

Publikacja: 27.11.2025 04:03

Złoto dla tych, którzy docenią silversów

Foto: Adobe Stock

Są aktywni zawodowo, chcą się rozwijać i korzystać z życia – to jedna z dostępnych w internecie charakterystyk silver generation, czyli srebrnego pokolenia, którego określenie wzięło się od siwych włosów. Podobnie jak w przypadku najmłodszej na rynku pracy generacji Z, tak w pokoleniu silversów nie ma jednolitej definicji tej grupy.

Niekiedy przyjmuje się, że są to osoby 50+ do mniej więcej 70. roku życia. Aktywni silversi nie bardzo chcą się wpasować w definicję osób starszych, które ukończyły 65 lat. Niekiedy zaś za przedstawicieli silver generation uważa się grupę 55+. Tak czy inaczej chodzi o ludzi aktywnych, którzy – jak wynika z opisanych przez „Rzeczpospolitą” badań IQS – często chcą się cieszyć życiem, próbować nowych marek i produktów.

Silvers z poduszką finansową

Stać ich też na takie próby. Z najnowszych danych GUS wynika, że ponad 2,5 mln osób w wieku 55-64 lat pracuje. W dodatku spora część szefów dużych firm to właśnie silversi. Według globalnej analizy firmy doradczej Heidrick & Struggles, która w I kwartale br. objęła ponad 1,2 tys. szefów największych spółek notowanych na giełdach w 27 krajach, w tym w Polsce, średni wiek prezesa wynosi 57 lat, przy czym większość menedżerów obejmowała to stanowisko mając średnio 50 lat.

Do pokolenia silversów należy też znaczna część polskich przedsiębiorców, którzy zakładali swoje firmy w latach 90. XX wieku, w czasach rynkowej transformacji. Ignorowanie tej ambitnej i zamożnej grupy byłoby więc głupotą. Sądzę zresztą, że specjaliści od marketingu zazwyczaj tego nie robią, ale popełniają duży błąd, jeśli przypisują silversom swoje wyobrażenia i stereotypy związane z dojrzałym wiekiem. Być może dlatego, że firmy i działy marketingu nadal często się chwalą „młodymi, dynamicznymi” zespołami. Dzisiaj może nawet bardziej chwalą się tym niż przed kilku laty, przed przyspieszeniem cyfryzacji i rewolucją AI, która łączona jest zwykle z młodym pokoleniem.

Reklama
Reklama

Cyfryzacja marketingu i HR wypycha z firm starszych specjalistów i menedżerów, również dlatego, że z biegiem lat stali się zbyt kosztowni. Jak już pisaliśmy, widoczna w ostatnich dwóch latach fala zwolnień dotknęła sporą grupę doświadczonych specjalistów i menedżerów z korporacji, które pod presją cięcia kosztów likwidowały etaty.

Oferta dla seniora

Osoby 50+ są „przeźroczyste”, nie tylko dla wielu marketerów, ale też dla dużej części HR-owców, w tym rekruterów, którym kandydaci 50+, a co gorsza ci 55+, to pokolenie z epoki dinozaurów. Sama słyszałam o przypadkach, gdy podczas rekrutacji architekta IT młoda rekruterka niemal dziwiła się, że informatyka istniała jeszcze przed erą powszechnego internetu. Nie pomagają tu nieprzemyślane kampanie społeczne, które mają wspierać aktywność zawodową dojrzałych osób, określające grupę 50+ jako… seniorów.

Wyniki badania IOS dowodzą, że przed polskimi firmami jest jeszcze sporo pracy w kwestii równości i różnorodności. Na razie, pod wpływem nowych unijnych regulacji, w tym dyrektywy Women on Boards, czy tej o transparentności płac, wielu pracodawców skupia się na równości płci. Tymczasem nawet w badaniach firm widać, że jednym z głównych wyzwań, które w dodatku będzie się nasilać w kolejnych latach, jest różnorodność pokoleniowa. Firmom coraz trudniej będzie utrzymać kryterium wiekowe „młodych, dynamicznych zespołów”.

Na znaczeniu będzie więc zyskiwać młodość ducha, a wraz z otwartością pracodawców na pracowników 55+, którą wymuszą zmiany demograficzne, górna granica wieku silversów może przesunąć się dalej za siedemdziesiątkę i poza stereotypowy wizerunek z reklam suplementów dla seniorów. A firmy, które jako pierwsze docenią srebrne pokolenie, mają szanse zgarnąć z rynku złotą premię.

Opinie Ekonomiczne
Maciej Miłosz: Podatek na obronność? Warto rozmawiać
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Krakowiak: Wart 16 miliardów test dla prezydentów
Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: „Chiński” manewr z podatkiem cyfrowym w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Rekordowo długi odpoczynek
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Czy uda się wykorzystać 25-miliardowy prezent od losu?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama