Reklama

Anita Błaszczak: Czy uda się wykorzystać 25-miliardowy prezent od losu?

Przy obecnej skali długu publicznego i presji na ograniczanie wydatków budżetowych, 25 mld zł na kontach Funduszu Pracy można uznać za prezent od losu. I realną szansę na przygotowanie rynku pracy do zmian demograficznych i rewolucji AI.

Publikacja: 08.01.2026 04:53

Początek nowego roku przynosi w internecie wysyp różnego rodzaju horoskopów, w tym tych numerologicznych – wieszczących że 2026 r. będzie rokiem przełomu i nowego początku. Co prawda za kilka tygodni mało kto będzie o nich pamiętał, ale w polskiej gospodarce nie brakuje obszarów, gdzie przełom bardzo by się przydał

Jednym z nich jest rynek pracy, na którym przyspiesza transformacja umykająca uwadze polityków skupiających się głównie na wielkości zatrudnienia, liczbie miejsc pracy, a rzadko zwracających uwagę na ich jakość. Co prawda można to zrozumieć, skoro starsze pokolenia (a takie dominują w polityce) pamiętają traumę dwucyfrowego bezrobocia, gdy niemal na kolanach przyjmowano w Polsce inwestorów obiecujących nowe, nawet słabe miejsca pracy.

Trauma zwolnień

Niestety, w ostatnich dwóch latach tę traumę mógł tylko wzmocnić wzrost zwolnień grupowych i bezrobocia, pomimo zmian demograficznych zmniejszających z każdym rokiem liczbę osób w wieku produkcyjnym. Eksperci rynku pracy coraz częściej mówią o rosnącej dwubiegunowości tego rynku, gdzie z jednej strony przybywa osób sfrustrowanych brakiem dobrej pracy, a z drugiej strony pracodawcy narzekają na niedobór pracowników. Niekiedy jest to brak rąk do pracy, ale coraz częściej chodzi o niedobór kandydatów z odpowiednimi umiejętnościami

Ten problem będzie się jeszcze nasilał wraz z oczekiwanym w 2026 r. przyspieszeniem inwestycji, w których rośnie udział nowych technologii. Duże firmy sobie poradzą, bo mają doświadczenie z upskillingiem i reskillingiem (doszkalaniem i przeszkalaniem) pracowników, ale nawet one mają problem z luką umiejętności, na którą – i to w skali globalnej, zwraca uwagę Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). Podczas jego styczniowej konferencji w Davos, już drugi rok z rzędu jednym z głównych tematów są inwestycje w ludzi. Uczestnicy spotkania będą się zastanawiać, jak to robić lepiej, skoro – zdaniem ekspertów WEF – zmiany demograficzne, deglobalizacja i rewolucja AI odsłaniają systemową słabość rynku pracy, która może jednak być jego szansą. O ile zadbamy o kompetencje obecnych i przyszłych pracowników, co będzie dużym wyzwaniem dla zadłużonych państw, w których inwestycje w „kapitał ludzki” konkurują z ogromnymi wydatkami na obronność (warto tu przypomnieć, że nowe systemy obronne, w tym dronowe, wymagają ludzi potrafiących je obsługiwać).

Reklama
Reklama

Imigracja nie pomoże

W tej sytuacji nasz 25-miliardowy Fundusz Pracy może być gotową rezerwą, która pomoże nam pokonać lukę kompetencyjną. Tę obecną i tę, którą w kolejnych latach będą pogłębiać zmiany demograficzne. O coraz pilniejszej potrzebie przekierowania części środków z Funduszu Pracy, skoncentrowanego na razie na wsparciu bezrobotnych, na wsparcie pracowników, osób biernych zawodowo i absolwentów od kilku lat mówi prof. Jacek Męcina, ekspert rynku pracy i doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Czasy nam sprzyjają, by pojawiające się jak grzyby po deszczu kolejne narzędzia AI pomagały szybko analizować sytuację na rynku pracy – w makro i mikroskali – i diagnozować potrzeby pracodawców, a także pracowników.

Z kolei Fundusz Pracy może pomóc zaspokoić te potrzeby. Jeśli nie zadbamy o wyrównanie luki kompetencyjnej, to za kilka lat znów możemy potrzebować więcej środków z FP na walkę z bezrobociem. Z kolei pieniędzy może tam już być mniej, i to nie tylko ze względu na zmiany demograficzne, ale też zastój firm, które bez potrzebnych im pracowników nie mogą się rozwijać. I nie pomoże tu imigracja, bo fachowców i specjalistów przygotowanych do pracy w gospodarce 5.0 brakuje dziś wszędzie, w tym także w branżach z dużym udziałem pracy fizycznej.

Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: „Chiński” manewr z podatkiem cyfrowym w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Rekordowo długi odpoczynek
Opinie Ekonomiczne
Drogi pieniądz w epoce starzenia się gospodarek: nowa normalność czy epizod?
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Prognozy mieszkaniowe tylko dla odważnych
Opinie Ekonomiczne
Prof. Kołodko: Zwariowany świat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama