4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Rz: Niedawno wstrzymaliście rozwój w Rosji i na Ukrainie, gdzie macie 339 sklepów. Co jest największym problemem w tych krajach, które zapewniają jedną czwartą przychodów i przez lata były motorem wzrostu powierzchni LPP?
Kiedy decydowaliśmy o tym, konflikt zbrojny był bardziej intensywny niż teraz, a kursy walut tych krajów bardzo mocno się osłabiały. Dodatkowo ukraińskie banki miały problemy z płynnością. Ukraina wyglądała wtedy na bardzo niestabilny rynek, a w przypadku Rosji istniało ryzyko sankcji gospodarczych, co zniechęcało do inwestycji w długim terminie. Obecnie sytuacja walutowa się poprawiła, a konflikt nie ulega eskalacji. Jednak jesteśmy ostrożni, bo ryzyko polityczne nie zniknęło. Stąd decyzja o wstrzymaniu rozwoju. Rynek rosyjski w I kwartale sprzedażowo pozytywnie nas zaskoczył i trend ten utrzymuje się także w kwietniu i maju, jednak to zdecydowanie zbyt krótki okres, aby podjąć decyzję o powrocie do procesu tworzenia kolejnych salonów w tym regionie. Chcemy nadal prowadzić tu biznes i dlatego nie rozpatrujemy możliwości zamykania sklepów w tych krajach. Aby do tego doszło, musiałoby się stać coś nieprzewidzianego.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wyrok TSUE w sprawie WIBOR nie przyniósł rewolucji – i całe szczęście. Trybunał nie podważył fundamentów rynku f...
Co się dzieje, kiedy dług publiczny przekracza 60 proc. PKB? Niby nic, a jednak sporo.
Mamy kolejny krok w procesie większej europeizacji sojuszu. Jeśli będzie rozłożony w czasie, wszyscy na tym zysk...
Używanie języka skomplikowanego, najeżonego mało zrozumiałymi dla postronnych terminami, jest w Polsce wyróżniki...