Kto tworzy zagrożenie, odpowiada. Co ważne, nie musi być to przestępstwo czy delikt. To wnioski płynące z najnowszego wyroku Sądu Najwyższego.

Kwestia, którą zajął się SN, wynikła w ostrym sporze o eksmisje z mieszkania. Sąd rejonowy nakazał małżonkom S., by opróżnili i wydali małżonkom P. mieszkanie. Wyrok eksmisyjny został wykonany przez komornika, a mieszkanie zabezpieczone przez wstawienie nowego zamka. Następnego dnia S. wymienili zamki i ponownie w nim zamieszkali i nie chcieli go opuścić mimo wezwań. P. zaangażowali więc firmę ochroniarską i w asyście policji, straży miejskiej otworzyli za pomocą łomu drzwi i opróżnili lokal. Czynności miały burzliwy przebieg, a przy wejściu do lokalu oraz w jego wnętrzu zaczęli gromadzić się ludzie. Rzeczy ruchome były wynoszone w pośpiechu i nieładzie, umieszczano je na korytarzu, na podwórzu, gdzie było mokro. Niektóre meble zostały uszkodzone, inne zaginęły.

Czytaj także:

Wyrok Sądu Najwyższego ws. eksmisji trudnego sąsiada: stracił prawo do lokalu, ale nadal jest lokatorem

P. zawiadomili prokuraturę o włamaniu, kradzieży i zniszczeniu mienia, ale prokuratora umorzyła śledztwo wobec niewykrycia sprawców lub niestwierdzenia przestępstwa. W tej sytuacji P., a dokładniej już tylko mąż wystąpił o odszkodowanie.

Sad okręgowy uznał jednak, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, stwierdzając, że niezabezpieczenie mienia powoda przed kradzieżą nie wyczerpywało znamion przestępstwa, więc uległo przedawnieniu, gdyż upłynęły trzy lata. Sąd Apelacyjny w Warszawie werdykt utrzymał, ale P. nie dał za wygrana i odwołał się do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, wskazując, że owa „eksmisja" została przeprowadzona na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z 2 lipca 1994 r. o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych, zgodnie z którym, w razie samodzielnego zajęcia lokalu ten, którego prawo zostało naruszone, mógł dokonać usunięcia sprawcy, działając przy pomocy policji albo straży gminnej (miejskiej).

– U podstaw wyroku sądu apelacyjnego legły dwie przesłanki: że pozwanym nie można przypisać kradzieży mienia. Jednak źródła odpowiedzialności pozwanych można się dopatrywać w stworzeniu zagrożenia dla wynoszonego z mieszkania mienia i prawie osoby zagrożonej (poszkodowanej) do oczekiwania od sprawcy zagrożenia, że zapobieże szkodzie w stanie bezpośredniego zagrożenia, na podstawie art. 439 kodeksu cywilnego – wskazał w uzasadnieniu sędzia Sądu Najwyższego Grzegorz Misiurek, sprawozdawca.

– Moim zdaniem na uprawnionym do lokalu nie ciążył „ustawowy obowiązek zabezpieczenia" mienia dzikiego lokatora na podstawie art. 18 ustawy o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych. Osoba, która prawem kaduka zajmuje pustostan, wbrew prawomocnym orzeczeniom sądu, powinna się liczyć z ryzykiem przypadkowej utraty lub uszkodzenia mienia, które wnosi do lokalu, do którego nie ma tytułu prawnego – ocenia Michał Górko, radca prawny, kancelaria prawna Goldwin Wesołowski.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Sygnatura akt: I CSK 787/18