W Sejmie czeka już projekt  autorstwa PiS. Zakłada likwidację tego szczególnego narzędzia egzekwowania długów, ale przez swoją radykalność ma mniejsze szanse na uchwalenie.

PSL nie proponuje zniesienia tej egzekucji, ale jedynie złagodzenie. Na czym ma ono polegać?

Przed złożeniem oświadczenia o poddaniu się egzekucji kredytobiorca ma być wyraźnie pouczony o skutkach wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego. A przed złożeniem wniosku do sądu o nadanie mu klauzuli wykonalności  bank będzie obowiązany poinformować dłużnika o takim zamiarze – żeby dać mu szansę na dobrowolną spłatę długu.

Z kolei sąd przy nadawaniu klauzuli (na co ma trzy dni)  zbada dodatkowo, czy dłużnik został poinformowany o skutkach wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego. Wreszcie komornik ma obowiązkowo zawieszać egzekucję, jeśli dłużnik skutecznie wniesie powództwo o pozbawienie tego tytułu wykonalności.

– Chodzi o to, żeby bank wielkimi literami pouczył klienta o ryzyku związanym z tymi rygorami, aby bankowemu tytułowi egzekucyjnemu nadać bardziej ludzką twarz – powiedział Mieczysław Kasprzak, poseł PSL, prezentujący złożony we wtorek w Sejmie projekt.

Przywilej banków polega  na tym, że na podstawie ksiąg bankowych lub innych dokumentów związanych z operacjami bankowych może wystawiać bankowy tytuł egzekucyjny.

Ten zaś po nadaniu mu klauzuli wykonalności przez sąd (co jest prostą czynnością i powinno nastąpić w ciągu trzech dni), bez prowadzenia żmudnego procesu sądowego i uzyskiwania wyroku, uprawnia do wszczęcia egzekucji komorniczej.

Warunkiem skorzystania z tego narzędzia jest to, by kredytobiorca poddał się na piśmie egzekucji w tym trybie. Nie łudźmy się jednak, że ma w tym względzie jakikolwiek wybór, ponieważ banki uzależniają udzielenie kredytu od złożenia takiego oświadczenia. Co więcej, banki zwykle dysponują środkami dłużników i zwyczajnie je zajmują.

Położenie dłużnika jest często nie do pozazdroszczenia. Były więc próby podważenia tej rygorystycznej procedury, w wielu krajach Europy niestosowanej, ale Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się jej niekonstytucyjności. Ważnym argumentem było to, że jest ona dobrowolna w tym sensie, że klient banku na nią się wcześniej zgadza.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Mec. Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich, powiedział „Rzeczpospolitej", że Związek nie jest przeciwny dodatkowym wymaganiom, które przewidują większą transparentność w postępowaniu banków i stosowaniu bankowego tytułu wykonawczego, zwłaszcza że niektóre z nich banki już same wprowadziły.