Ceny mieszkań się ustabilizowały. Z danych Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że w 17 analizowanych miastach przeciętne ceny w porównaniu ze styczniem spadły średnio o 1 proc. – Obniżki stóp procentowych, a co za tym idzie - wzrost zdolności kredytowej klientów - sprawiły, że rynek nieruchomości powoli się ożywia – wskazują eksperci Rankomat.pl i Rentier.io.
Z ich analiz wynika, że zdolność kredytowa części kredytobiorców wzrosła od stycznia tego roku o ponad 200 tys. zł.
Czytaj więcej
Obniżki stóp procentowych poprawiły sytuację tych, którzy przy zakupie mieszkania muszą się posiłkować kredytem. Poprawa jest jednak umiarkowana.
Kredyty hipoteczne są ciągle drogie
– Pomimo obniżek stóp procentowych oprocentowanie nowo udzielanych kredytów hipotecznych pod względem wysokości plasuje nas na drugim miejscu w UE – wskazują analitycy. – U nas jest to 6,69 proc., a np. w Czechach 4,68 proc., we Francji 3 proc., a na Malcie zaledwie 1,76 proc. Gdybyśmy mieli takie oprocentowanie jak we Francji, rata kredytu w wysokości 500 tys. zł na 30 lat zamiast 3 223 zł wynosiłaby 2 108 zł. Oprocentowanie naszych kredytów jest ponad dwukrotnie wyższe niż we Francji, a rata jest wyższa o 52 proc.
– Sierpień, podobnie jak większość miesięcy w tym roku, był okresem, kiedy to ceny mieszkań pozostawały dość stabilne – zauważa Anton Bubiel, prezes Rentier.io. – W ciągu ośmiu miesięcy w 17 badanych miastach ceny ofertowe mieszkań spadły średnio o 1 proc.
Większe zmiany odnotowano w Radomiu (spadek od stycznia o 9,1 proc.) i w Sosnowcu (minus 8,6 proc.). Wzrost cen odnotowano w Gdańsku (plus 7,5 proc.) i w Poznaniu (plus 5,4 proc.). – W tym ostatnim mieście odnotowaliśmy nowy rekord cen. Średnia to 12,1 tys. zł za metr – podaje Anton Bubiel.
Jak dodaje, spadki cen to efekt dużej podaży mieszkań i małego popytu, hamowanego przez wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych. – Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Podaż powoli maleje – mówią autorzy raportu Rankomat.pl i Rentier.io.
Czytaj więcej
Ceny najbardziej atrakcyjnych działek w centrach miast, zwłaszcza w stolicy, są zawrotne. Deweloperzy przychylniej patrzą na peryferia. Na celownik...
Kupujący mieszkania w lepszych nastrojach
Na początku września Rada Polityki Pieniężnej (RPP) po raz trzeci w tym roku obniżyła stopy procentowe – do 4,75 proc.
– Obniżki poprawiły nastroje potencjalnych nabywców i zwiększyły zainteresowanie zakupem mieszkań. Widać to doskonale w danych BIK. W lipcu banki przyznały kredyty hipoteczne na kwotę prawie 10 mld zł, co jest niemal wyrównaniem najlepszego miesiąca działania programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” Nie jest to tylko wynik wysokich kwot przyznawanych kredytów. Liczba kredytów również była bardzo wysoka – 22,4 tys. – wskazują analitycy.
Jak mówi Jarosław Sadowski, ekspert Rankomat.pl, ożywienie to w dużej mierze efekt poprawy dostępności kredytów hipotecznych. – Dla przykładu para bez dzieci, z łącznym dochodem 12 tys. zł netto, może dziś liczyć na kredyt o średniej wysokości 874 tys. zł. To aż o 115 tys. zł więcej niż w styczniu tego roku – podaje ekspert. - Z kolei rodzina z dwojgiem dzieci i dochodem 20 tys. zł netto ma zdolność kredytową na poziomie 1,48 mln zł, czyli aż o 220 tys. zł większą niż w styczniu.
Kredyty hipoteczne w UE
Mimo spadku oprocentowania kredytów (w konsekwencji cięć stóp procentowych), a więc i rat, sytuacja jest daleka od ideału.
– Kredyty hipoteczne nadal są dość drogie. Według danych NBP średnie oprocentowanie kredytów wypłaconych w lipcu wynosiło 6,69 proc. We wrześniu, po obniżce stóp procentowych, mogło spaść do ok. 6,4 proc. – podają autorzy raportu. – Taki poziom oznacza, że jesteśmy drugim krajem w UE pod względem wysokości oprocentowania nowo udzielanych kredytów hipotecznych. W lipcu wyższe oprocentowanie miały tylko Węgry – 6,97 proc. Polska zajmuje drugie miejsce z poziomem 6,69 proc. Na trzecim miejscu jest Rumunia, gdzie średnie oprocentowanie to 5,95 proc.
Eksperci wskazują, że w Niemczech było to 3,68 proc., a we Francji 3 proc. - Najtańsze kredyty hipoteczne w UE wypłacono na Malcie (1,76 proc.). Znacznie taniej niż w Polsce było też w kilku krajach, które – podobnie jak Polska – są poza strefą euro. W Czechach było to 4,68 proc., w Danii 3,53 proc., a w Szwecji 2,84 proc. – wskazują.
Jarosław Sadowski szacuje, że w Polsce, przy oprocentowaniu z lipca (6,69 proc.), rata kredytu na 500 tys. zł na 30 lat wynosi 3 223 zł. – Gdybyśmy mieli takie oprocentowanie jak Czesi, rata wynosiłaby 2 584 zł. Przy oprocentowaniu jak w Niemczech byłoby to 2296 zł, a przy takim jak we Francji – 2 108 zł. Z kolei mając tak niskie oprocentowanie jak na Malcie, rata wynosiłaby 1 789 zł – szacuje ekspert.
Jawne ceny nowych mieszkań i domów
Analitycy zwracają uwagę na nowe przepisy. 11 września weszła w życie pełna jawność cen nieruchomości na rynku pierwotnym. Ustawa nałożyła na deweloperów obowiązek publikowania na stronach internetowych cen wszystkich lokali i domów, niezależnie od tego, kiedy trafiły do oferty.
Czytaj więcej
Od tygodnia formuła „zapytaj o cenę” na stronach internetowych jest już w pełni zakazana. Jakie hasła stosują teraz deweloperzy, żeby przyciągnąć k...
– To wyraźnie prokonsumencka zmiana, która ujednoliciła zasady dostępu do informacji i zwiększyła przejrzystość rynku. Deweloperzy musieli dostosować wszystkie inwestycje do nowych wymogów, co przełożyło się na politykę portali ogłoszeniowych i podniosło standardy całej branży – oceniają eksperci Rankomat.pl i Rentier.io. – Do tej pory częstą praktyką było unikanie podawania cen i zastępowanie ich formułami typu „zapytaj o ofertę”, co zmuszało klientów do częstego kontaktu z biurami sprzedaży. Nowe przepisy uprościły ten proces. Kupujący mogą szybciej ocenić swoje możliwości finansowe i porównać konkurencyjne oferty. Jawność cen poprawiła także pozycję negocjacyjną nabywców, którzy, dysponując pełniejszą wiedzą, są w stanie skuteczniej wpływać na warunki transakcji.