- Karol Nawrocki wykorzystał patologie systemu mieszkaniowego, wykorzystał nieszczęście samotnego, starszego człowieka, żeby wejść w posiadanie mieszkania, które powinno pozostać w zasobie gminy – powiedziała podczas konferencji prasowej wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Kandydatka Lewicy na prezydenta przedstawiła jednocześnie projekt ustawy „Bezpieczny senior”, który jak stwierdziła „pozwoli tym patologiom zapobiegać”.
Projekt opiera się na dwóch podstawowych założeniach. Pierwsze z nich przewiduje wprowadzenie od 2027 roku zakazu sprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą. - To jest absurd, że dzisiaj gminy wyprzedają swoje zasoby lokalowe za 10 proc. wartości. Większość samorządów sprzedaje więcej, niż kupuje, niż buduje i to w dodatku buduje za cenę rynkową, za 100 proc. wartości, a sprzedaje za 10 proc. - tłumaczyła Biejat, dodając, iż „z tym absurdem należy wreszcie skończyć”.
Drugi filar ma dotyczyć osób starszych. - Często zdarza się, że osoba starsza zostaje sama, ale nie ma bliskich, nie ma się z czego utrzymać, ma bardzo niską emeryturę. Zamiast w takiej sytuacji padać ofiarą flipperów, szukać pomocy gdzieś od obcych ludzi, mając nadzieję, że może jej nie oszukają, padając ofiarą takich spekulantów i nieuczciwych ludzi, jak chociażby pan Karol Nawrocki. Taka osoba mogłaby umówić się z gminą w myśl tej ustawy. Gmina może podpisać umowę z osobą starszą od 65 roku życia i umówić się, że wypłaci jej część wartości mieszkania do 50 proc. od razu, a drugą część w ratach do 20 lat – wskazała Biejat.
Szczegóły takiej umowy mają być zależne od konkretnej sytuacji danej osoby i jej umowy z gminą. - Najważniejsze jest to, że osoby starsze będą mogły w tym mieszkaniu mieszkać do końca życia, zostaną uznane za lokatorów komunalnych i będą mogły dysponować tym mieszkaniem tak długo, jak będą chciały. Jednocześnie będą mogły liczyć na wsparcie finansowe, a gmina wypłacając te pieniądze w ratach, będzie mogła rozłożyć koszt zakupu tego mieszkania w czasie – powiedziała kandydatka na prezydenta.
Czytaj więcej
Nabycie przez Karola Nawrockiego kawalerki od starszego sąsiada, którego od kilkunastu lat miał wspierać, co obecnie rozgrzewa kampanię wyborczą, p...
Niejasności wokół kawalerki Karola Nawrockiego w Gdańsku
Sprawa, którą od kilku dni żyją media i opinia publiczna w Polsce dotyczy 28-metrowej kawalerki w Gdańsku, którą Karol Nawrocki i jego żona mieli kupić za gotówkę w 2017 roku od Jerzego Ż. Według rzeczniczki sztabu Nawrockiego, kandydat PiS „przekazał panu Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które pan Jerzy obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc”.
Na konferencji prasowej Przemysław Czarnek przedstawił dokumenty notarialne, z których wynika, że Nawroccy przekazali Jerzemu Ż. 120 tys. zł już w 2012 roku, a akt notarialny został zawarty po upływie pięcioletniego okresu karencji, wymaganego przy sprzedaży lokali wykupionych z bonifikatą.
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Karol Nawrocki utrzymywał, że środki były przekazywane stopniowo, co stoi w sprzeczności z dokumentami ujawnionymi przez Czarnka. Jerzy Ż. obecnie przebywa w Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, a Nawrocki twierdzi, że o jego sytuacji dowiedział się z mediów.
Czytaj więcej
Czy złożenie w akcie notarialnym nieprawdziwego oświadczenia stanowi przestępstwo? Sprawę, na kanwie historii z nabyciem mieszkania od pana Jerzego...
Karol Nawrocki: przekazuję mieszkanie Jerzego Ż. na cele charytatywne
W środę Karol Nawrocki oświadczył, że przekaże mieszkanie na cele charytatywne. - Zło trzeba zwyciężać dobrem, dlatego wczoraj podjąłem decyzję wspólnie ze swoją żoną, Martą, by to mieszkanie przekazać na cele charytatywne jednej z organizacji charytatywnych, która będzie nadal wykonywała tę misję, którą ja wykonywałem wobec pana Jerzego Ż. A więc to mieszkanie w kolejnych dekadach, mam nadzieję, będzie służyć osobom starszym, które potrzebują pomocy, osobom wykluczonym. Oczywiście w mojej umowie darowizny z organizacją charytatywną będzie jasny zapis, że pan Jerzy Ż. może z tego mieszkania korzystać do swojej śmierci - zapowiedział.
Ani kandydat, ani jego rzeczniczka, nie odpowiedzieli na pytanie jakiej organizacji charytatywnej przekazane zostanie mieszkanie.