Podwyżki opłat za śmieci to gorący dziś temat. Wiele samorządów, w tym Warszawa, przechodzi na nowy model rozliczania z mieszkańcami odbioru odpadów. Najpopularniejszy, a więc powiązanie opłat z liczbą mieszkańców danego mieszkania czy domu, nie zdał bowiem egzaminu.

– Niewątpliwie zauważalna jest w ostatnim czasie tendencja do uzależniania przez samorządy opłat za wywóz odpadów komunalnych od zużycia wody. Gminy coraz częściej stwierdzają ukrywanie prawdziwej liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość – mówi Michał Hebda, zastępca burmistrza miasta i gminy Niepołomice.

Czytaj także:

Często się kąpiesz? Zapłacisz więcej za odpady, m.in. w Warszawie

I zaznacza, że takie fałszywe informacje szczególnie dotyczą budynków wynajmowanych, np. dla dużej liczby pracowników.

– Zdarza się, że zarządca budynku zgłasza w deklaracji śmieciowej do gminy zaledwie kilku mieszkańców, podczas gdy w budynku faktycznie mieszka kilkadziesiąt osób. Co więcej, sam od tych kilkudziesięciu osób pobiera opłatę za wywóz odpadów – opisuje Michał Hebda.

Dlatego w Niepołomicach rozpoczyna się wzmożona weryfikacja deklaracji śmieciowych. Odbywać się będzie m.in. na podstawie wypłat świadczeń 500+, fizycznej kontroli ilości wytwarzanych odpadów przez gospodarstwa domowe w dniu wywozu czy poprzez badanie stanów zużycia wody.

– Wskaźnik zużycia wody obiektywnie jest w stanie pokazać, ile osób rzeczywiście mieszka pod konkretnym adresem. Do tej pory uczciwi płacili za nieuczciwych. Zwiększona liczba kontroli – w tym kontroli dotyczących zużycia wody – ma poprawić ściągalność opłat – podkreśla Hebda.

Jak natomiast podwyżki cen za wywóz śmieci w samorządach, które zdecydowały się przejść na rozliczenia „od wody", mają się do sytuacji najemców lokali?

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

W standardowych umowach przerzucenie kosztów przez właścicieli na faktycznego użytkownika nie będzie problemem.

– Zawierając umowę najmu, strony ustalają ze sobą, na jakich warunkach będą się rozliczać. Najczęściej w umowie takiej zawarte jest zastrzeżenie, że wynajmujący może podnosić czynsz najmu, jednak nie częściej niż raz w roku. Dodatkowo najemca powinien pokrywać wszystkie koszty związane z korzystaniem przez niego z lokalu. W mojej ocenie nie ma przeciwwskazań, żeby wynajmujący podniósł najemcy opłatę za najem, w sytuacji kiedy nastąpiła drastyczna podwyżka cen wywozu śmieci – wskazuje Dorota Nadolna-Jasińska, radca prawny z grupy prawnej Togatus.

Taką opinię potwierdza adwokat Maciej Górski, specjalizujący się w prawie nieruchomości.

– Gdy nastąpi podwyższenie opłat niezależnych od właściciela lokalu, np. za odbiór odpadów, właściciel jest uprawniony do podwyższenia czynszu w każdym czasie. Aby jednak tego dokonać, jest obowiązany do przedstawienia lokatorowi na piśmie zestawienia opłat wraz z przyczyną ich podwyższenia – wskazuje.

Ernest Bucior, radca prawny z kancelarii Russell Bedford Dmowski i Wspólnicy, przypomina, że procedura podwyższenia czynszu i innych opłat za używanie lokalu została prawnie uregulowana w ustawie o ochronie praw lokatorów.

– Właściciel lokalu może podwyższyć najemcy czynsz albo też inne opłaty za używanie lokalu, wypowiadając jego dotychczasową wysokość najpóźniej na koniec miesiąca kalendarzowego, z zachowaniem terminów wypowiedzenia. Termin wypowiedzenia wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu wynosi trzy miesiące, chyba że strony w umowie ustalą termin dłuższy – wskazuje Ernest Bucior.

Podwyżka jest możliwa, nawet gdy w umowie najmu nie zostały zawarte postanowienia dotyczące zmian wysokości czynszu, a strony umówiły się na stałą, comiesięczną kwotę z tytułu najmu.

Inaczej sprawa się ma – i przerzucenie wyższych kosztów za odbiór śmieci nie jest wtedy możliwe – gdy właściciel nieruchomości zagwarantował niezmienność czynszu i zobowiązał się do jego niepodnoszenia, nawet gdy nastąpi podwyżka opłat od niego niezależnych.

– Wymaga to jednak wyraźnego postanowienia w umowie – zaznacza mec. Górski.