Spór o 9 mln zł za bezumowne korzystanie z gruntów, na których dawniej funkcjonował ogród działkowy „23 lutego" w Poznaniu, wrócił do punktu wyjścia. W czwartek Sąd Najwyższy przekazał bowiem Sądowi Okręgowemu w Poznaniu sprawę do ponownego rozpoznania.
Takiego wynagrodzenia domagała się od Polskiego Związku Działkowców Beata N. Za 80 tys. zł kupiła roszczenie od dawnego właściciela, który podważył ważność decyzji wywłaszczeniowej. Na jej podstawie w latach 60. państwo wywłaszczyło go z nieruchomości pod ogród działkowy „23 lutego".
Beata N. jest już współwłaścicielką tej nieruchomości. Od lat też toczy ze zmiennym szczęściem boje osobno z działkowcami i osobno z Polskim Związkiem Działkowców.
Czwartkowa sprawa w SN dotyczyła wynagrodzenia za dziesięć lat bezumownego korzystania z gruntów pod drogami wewnętrznymi (w sumie 8 tys. mkw.) oraz pod domem działkowca.
Sąd Okręgowy w Poznaniu – na jej żądanie – zasądził wielomilionowe wynagrodzenie. Sąd Apelacyjny co do zasady podtrzymał wyrok SO. Zmienił go jedynie w części dotyczącej odsetek. Do SN skargi wniosła Beata N. nie do końca zadowolona z wyroku SA oraz PZD.