Pozew, jak każdy, musi zawierać oznaczenie (nazwę) sądu, do którego jest kierowany (który sąd jest właściwy, patrz obok); oznaczenie stron (a więc powoda, pozwanego, ewentualnie pozwanych) i podpis.
Oczywiście musi także precyzyjne określać żądanie i jego uzasadnienie, a więc w szczególności przytoczenie faktów, z których wywodzone jest żądanie.
Ważne są też dowody. Mogą nimi być dokumenty, zdjęcia, nagrania, dokumenty lekarskie, szpitalne, wreszcie świadkowie. Dowodem jest też przesłuchanie stron (powoda i pozwanego, urząd, jego szef itd.).
Regułą w sprawach o ochronę dóbr osobistych jest przesłuchanie powoda, gdyż sąd dowiaduje się z niego o skali naruszenia, jak mocno ono dotknęło, jakie przykrości wyrządziło powodowi.
Pozew wymaga oczywiście opłaty, ale jak w każdej sprawie wchodzi w rachubę zwolnienie, tak samo adwokat z urzędu (patrz: ramka z lewej). Trzeba pamiętać, że jeśli nie uzyskamy zwolnienia, to sąd nie nada pozwowi biegu bez uiszczenia opłaty.
Powód musi się liczyć z tym, że mimo zwolnienia z kosztów (i otrzymania adwokata) poniesie w razie przegranej wydatki drugiej strony, w szczególności na jej prawnika. Poza tym, jeśli np. zażąda 100 tys. zł zadośćuczynienia, a sąd przyzna mu 20 tys. zł (co raczej będzie sukcesem), to formalnie przegrywa 80 tys. zł i poniesie większość kosztów procesu, gdyż formalnie wygrał tylko w 1/5, a pozwany w 4/5. [b]Lepiej więc żądać mniej więcej tyle, ile można od sądu zasadnie oczekiwać.[/b]
Jakie sądy rozpoznają te sprawy?
O prawa niemajątkowe, a także łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe należą do właściwości sądów okręgowych (art. 17 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link]). Czyli że pozew należy złożyć w sądzie okręgowym. Ale którym?
Przed sądem, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania – jeśli jest tzw. osobą fizyczną, czyli człowiekiem – bądź siedzibę, gdy jest osobą prawną, np. spółką, z której działalnością wiąże się roszczenie, bądź wedle siedziby np. urzędu (komendy, gminy).
Pozew o roszczenie z tzw. czynu niedozwolonego (a o takich tutaj mówimy) można też złożyć w sądzie okręgowym, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeśli więc potrącił nas kierowca z Suwałk, przejeżdżając przez Warszawę, czy wysłał z tego miasta obraźliwego e-maila, to możemy go pozwać albo przed warszawski sąd, albo w Suwałkach (mamy wybór).