Reklama

Jaka jest prawda o misji telewizji publicznej

Rynek reklamowy jest najbardziej wrażliwą i najszybciej reagującą dziedziną gospodarki, całkowicie podlegającą zasadom wolnego rynku.

Publikacja: 06.06.2008 02:43

Red

Każde z mediów, w tym telewizja publiczna, działając na nim ma prawo do niezależnej polityki reklamowej i do realizacji swoich celów finansowych. Polityka handlowa nie może być uprawiana w oderwaniu od rynku, gdyż bez kompromisu cenowego z kontrahentami nie przyniosłaby oczekiwanych efektów, czyli przychodów.

Dlatego ogromnie dziwią mnie zarzuty pana Jakuba Bierzyńskiego („Prawda o misji telewizji publicznej”, „Rzeczpospolita”, 6 maja 2008 r.) dotyczące efektywności polityki handlowej Biura Reklamy TVP SA Pan Bierzyński jest jednym z najbardziej doświadczonych decydentów w polskiej branży reklamowej. Od lat trudni się negocjowaniem cen reklam, mając na celu osiągnięcie ich jak najniższego poziomu. Swoim licznym klientom rekomenduje dokonywanie konkretnych podziałów na media, odradzając zwiększanie inwestycji w tych o najwyższej cenie sprzedaży.

Ceny za reklamy w TVP SA były i są najwyższe spośród wszystkich stacji prowadzących działalność komercyjną. Sprzedaż jest realizowana w dwóch formach: cennikowej, polegającej na wyborze konkretnych pasm przez reklamodawców i negocjowaniu wielkości rabatów od cen brutto, oraz w formie pakietów, w ramach których sprzedawana jest gwarantowana widownia po wynegocjowanych cenach netto. Zmiana polityki sprzedażowej, do której w swoim tekście tak krytycznie odnosi się pan Bierzyński, dotyczyła pierwszej formy sprzedaży. Rzeczywiście, Biuro Reklamy TVP SA położyło na nią szczególny nacisk, widząc w niej najbardziej efektywne źródło przychodów. Częściowa denominacja cennika brutto (średnia cena cennikowa w roku 2007, w porównaniu do 2006 rokiem, została obniżona o 10 proc. a nie jak sugeruje autor - o 30 proc.), przy jednoczesnym obniżeniu skali rabatów, pozwoliły znacząco zwiększyć sprzedaż w ramach tej formy, zaś w całości przyczyniły się do znaczącego wzrostu przychodów TVP. Zabieg ten pozwolił także na podniesienie cen netto nawet o kilkanaście procent, a więc na poziomie cytowanego wzrostu rynku.

Pan Bierzyński formułuje pod adresem TVP SA ostre zarzuty pisząc o rzuconym na rynek „w ostatniej chwili” czasie reklamowym, co jego zdaniem – „spowodowało chaos”. Zarzuty te stanowczo odrzucam. TVP SA nigdy nie wykorzystywała określonego w ustawodawstwie medialnym limitu czasu na reklamę. Nie mając prawa do przerywania swoich audycji, telewizja publiczna nie może wykorzystywać przewidzianych na reklamę 12 minut w godzinie zegarowej. Biuro Reklamy TVP najwcześniej na polskim rynku otwiera sprzedaż kolejnych okresów, zakładając konkretną ilość bloków reklamowych i ich długość. Te wielkości są zawsze pochodną planowanych przychodów i cen określonych dla danego okresu sprzedaży.

Zwiększanie podaży, o ile tylko pozwalają na to limity i czas udostępniony przez anteny, odbywa się interwencyjnie i wyłącznie na prośby klientów, którzy nie są w stanie zrealizować swych kampanii w stacjach komercyjnych. A zatem - nawet jeżeli w poszczególnych okresach Biuro Reklamy TVP udostępnia większą ilość czasu – jest to głównie pochodna popytu na rynku. Pan Bierzyński argumentując, iż wyższe ceny pozwoliłyby zwiększyć przychody komercyjne o 380 milionów zł, przedstawia jedynie własną symulację. Moim zdaniem symulacja ta nie ma żadnego odzwierciedlenia w realiach rynkowych. Idąc tokiem rozumowania pana Bierzyńskiego należałoby bowiem przyjąć, że gdyby TVP SA podniosła ceny o 200 proc., mogłaby wchłonąć całość budżetów z rynku reklamowego przeznaczonych na stacje telewizyjne w Polsce.

Reklama
Reklama

Pytanie czy rynek byłby w stanie to zaakceptować, jest – jak każdy przyzna wyłącznie retoryczne. Praktyka potwierdza, że przyczyniłoby się to do drastycznego zmniejszenia inwestycji reklamowych w TVP SA Tym samym negatywne konsekwencje dla nadawcy publicznego byłyby oczywiste.

Aneta Wrona, rzecznik TVP SA

Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Media
Nowa odsłona „Rzeczy o Polityce”. Znakomita publicystyka w odświeżonej formule
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama