Reklama

Seniorzy na lekach. Ukryty problem polskiego systemu ochrony zdrowia

Uzależnienie od leków nasennych i przeciwbólowych wśród seniorów jest znacznie większe, niż pokazują oficjalne statystyki. Choć w systemie leczonych jest zaledwie kilkaset osób, eksperci i posłowie zgodnie mówią: to tylko wierzchołek góry lodowej.

Publikacja: 23.01.2026 19:58

Seniorzy na lekach. Ukryty problem polskiego systemu ochrony zdrowia

Foto: Adobe Stock

Problem uzależnień od leków wśród osób starszych coraz częściej pojawia się w debacie publicznej – głównie za sprawą sygnałów płynących od lekarzy, psychologów i rodzin seniorów. Mimo to system ochrony zdrowia wciąż opiera się niemal wyłącznie na danych dotyczących osób, które już trafiły do leczenia. A to – podkreślono podczas posiedzenia podkomisji stałej ds. organizacji ochrony zdrowia – daje skrajnie niepełny obraz problemu.

Skala problemu większa niż w oficjalnych statystykach

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że pacjentów w wieku 65+, którym w 2023 r. (od stycznia do września) udzielono świadczeń z rozpoznaniem uzależnienia od substancji psychoaktywnych innych niż alkohol (ICD-10 F13 – m.in. leki nasenne i uspokajające) było 365. Jak tłumaczyła Magdalena Kramska, wicedyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, dane obejmują m.in. leczenie ambulatoryjne uzależnień, terapię stacjonarną oraz detoksykację i leczenie zespołów abstynencyjnych.

Na podstawie tych danych resort zdrowia uznał, że nie ma potrzeby tworzenia osobnych, przeznaczonych specjalnie dla seniorów ośrodków leczenia uzależnień od leków przeciwbólowych i nasennych. – Biorąc pod uwagę, jak nieliczna jest ta grupa, nie widzimy zasadności tworzenia dedykowanych narzędzi czy ścieżek w systemie dla tej grupy pacjentów – powiedziała wicedyrektor Kramska.

Zupełnie inny obraz wyłania się z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Dyrektor KCPU Bogusława Bukowska podkreśliła, że statystyki NFZ pokazują wyłącznie osoby już leczone – a nie rzeczywistą skalę zjawiska w populacji. W przypadku seniorów problem jest dodatkowo trudny do uchwycenia, bo często dotyczy leków przepisywanych na receptę przez lekarzy. – W przeprowadzonych badaniach populacyjnych oszacowaliśmy, że około 156 tysięcy seniorów używało leków nasennych lub uspokajających bez zalecenia lekarza przynajmniej raz w życiu – mówiła Bukowska. Jak dodała, prawie 14 proc. osób 60+ deklaruje stosowanie takich leków na receptę regularnie.

Reklama
Reklama

Do tego dochodzi częste łączenie leków z alkoholem oraz wielolekowość, czyli jednoczesne przyjmowanie kilku lub kilkunastu preparatów. – To bardzo komplikuje diagnozę i leczenie – podkreśliła dyrektor KCPU.

„Te dane nas usypiają”

Również zdaniem posłów opieranie się wyłącznie na danych z systemu lecznictwa, mówiąc o seniorach uzależnionych od substancji nasennych i przeciwbólowych jest złym podejściem. – Te liczby moim zdaniem nie są prawdziwe. To tak, jakbyśmy oceniali narkomanię w Polsce tylko po osobach leczonych. Te dane chyba trochę nas usypiają, bo mówimy tylko o 160 osobach, przez co problem wydaje się niewielki, ale przecież w Polsce mamy generalnie nadużywanie leków – mówił poseł Krzysztof Bojarski (KO). W podobnym tonie wypowiadał się poseł PiS, Fryderyk Kapinos.

– Ja myślę, że w każdym mieście jest po kilkadziesiąt osób, albo kilkaset osób, które się z tym borykają. Te dane nie są adekwatne do tego, w jakiej sytuacji jesteśmy, bo przecież nie zwoływalibyśmy tej podkomisji, gdyby nie docierały do nas sygnały z różnych środowisk – mówił poseł PiS.

Zdaniem polskich parlamentarzystów seniorzy często zarówno nie przyznają się do problemu, jak i nie są jego świadomi. Przez to też nie trafiają do specjalistycznych placówek, a ich leczenie odbywa się wyłącznie w placówkach POZ lub poradniach bólu.

Foto: Paweł Krupecki

Lekarz bez narzędzi, pacjent bez kontroli

Jednym z kluczowych problemów z lekami nasennymi i przeciwbólowymi okazuje się brak skutecznego monitoringu recept. Od sierpnia 2023 r. lekarze mają obowiązek sprawdzania historii leczenia pacjenta przed przepisaniem leków psychoaktywnych. W praktyce jednak – jak podkreślali posłowie – system działa słabo. – 80-letnia osoba często nie wie, co to jest IKP (Internetowe Konto Pacjenta). Lekarz ma 10 minut, przed gabinetem 40 pacjentów. Jak ma to realnie zweryfikować? – pytał poseł Fryderyk Kapinos.

Reklama
Reklama

Zdaniem posła Krzysztofa Bojarskiego, aby skutecznie zapobiegać nadużyciom substancji uspokajających i przeciwbólowych, powinien powstać aktywny system ostrzegania. – Może warto by się było zastanowić nad takim rozwiązaniem, które by w sposób aktywny wyświetlało „na czerwono” pacjenta lekarzowi, jeśli system wykryje, że pacjent w ciągu ostatnich trzech czy sześciu miesięcy miał wypisanych tyle i tyle określonych leków. Dzisiaj, w dobie informatyzacji, pewnie to nie są jakieś trudne rzeczy. W taki sposób funkcjonuje cały system kontrolingu Narodowego Funduszu Zdrowia – na zasadzie odchyleń od pewnych standardów w określonych poradach – tłumaczył.

Czytaj więcej

Seniorzy nadużywają leków za darmo. Poznaliśmy dane

Leczenie razem z 20-latkami

Choć formalnie w każdym województwie działają ośrodki leczenia uzależnień, seniorzy trafiają do tych samych placówek, co młodzi dorośli. Zdaniem posłów nie są to komfortowe warunki dla starszych pacjentów do leczenia. – Nie wiem, czy chciałabym jako 60-latka trafić do ośrodka razem z 18-latkiem – mówiła posłanka Elżbieta Gellert (KO). Zdaniem Ministerstwa Zdrowia, utworzenie ośrodków dla konkretnych grup wiekowych mogłoby zostać odebrane jako dyskryminacja. Zamiast tworzyć nowe placówki, zdaniem resortu, należy postawić na edukację i profilaktykę, w którą powinny być zaangażowane kluby seniora, domy dziennego pobytu, uniwersytety trzeciego wieku oraz organizacje pozarządowe.

Obecnie w Polsce działa około 50 stacjonarnych ośrodków leczenia uzależnień od substancji innych niż alkohol, głównie prowadzonych przez organizacje pozarządowe.

Czytaj więcej

Cyfrowe wsparcie zamiast cyfrowej samotności. Geriatria ma szansę wejść w nową epokę

System do zmiany

Z debaty wyłania się spójny obraz: system ochrony zdrowia widzi wyłącznie tych seniorów, którzy są już na tyle uzależnieni, że trafili do leczenia specjalistycznego. Cała reszta – setki tysięcy osób stosujących przewlekle leki nasenne, uspokajające i przeciwbólowe – pozostaje poza jakąkolwiek statystyką. Oficjalnie problem „nie istnieje”. Nieoficjalnie – dotyczy setek tysięcy osób, rosnąc wraz ze starzeniem się społeczeństwa. A najpoważniejszym deficytem nie są dziś ośrodki leczenia, lecz brak realnej kontroli nad przepisywaniem leków i brak wczesnego wykrywania uzależnień.

Leki i terapie
Pomysły na bezpieczeństwo lekowe Polski. „Możemy zacząć prace”
Leki i terapie
Leki na ADHD działają inaczej, niż sądzono. Kluczowy okazuje się sen. Wyniki badania
Leki i terapie
Refundacja leków po nowemu. Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany
Leki i terapie
Kłopoty z dostępnością ważnego leku dla pacjentów ze schizofrenią
Leki i terapie
24 nowe terapie na styczniowej liście refundacyjnej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama