Serial Netflixa oparty na motywach powieści Prusa raczej ostatecznie stracił szansę na globalną karierę. Tymczasem film Macieja Kawalskiego ma już frekwencję bliską 1,5 mln widzów.
„Świata jest za dużo” to imponująca, wielowątkowa książka o losach mieszkańców powojennego Dolnego Śląska. Prosta, ale i magiczna. Czasem gawęda, a czasem przypowieść lub bajka. Gdyby takie książki pisało AI - świat byłby lepszy.