Ten festiwal to kolejny efekt przemiany Placu Defilad przed warszawskim Pałacem Kultury i Nauki w Plac Centralny. Betonowe miejsce, które w czasach PRL służyło politycznym manifestacjom organizowanym przez komunistyczną władzę, po modernizacji od ubiegłego roku służy teraz mieszkańcom do odpoczynku, spotkań. Ma być także miejscem dla artystycznych przeżyć.
Plac Centralny lepszy niż PGE Narodowy?
W Warszawie organizowane są różne plenerowe wydarzenia muzyczne. Co prawda służący temu największy obiekt – PGE Narodowy zyskał złą sławę z powodu fatalnej akustyki, ale koncerty odbywają się choćby na Bemowie czy torze służewieckim. Brakowało jednak pomysłu na imprezę, która umożliwiałaby obcowanie z muzyką bardziej subtelną, mimo że doświadczenia wielu europejskich metropolii dowiodły, że można jej świetnie słuchać także w szumie wielkiego miasta.
Czy tak będzie i w Warszawie, przekonamy się wkrótce na Centralnym Placu Muzyki. Pierwszy sukces został już osiągnięty, zgłosiły się wszystkie teatry muzyczne stolicy i działające tu orkiestry.
– Przystępując do realizacji tego pomysłu obawiałem się, jak zareagują poszczególne warszawskie instytucje. Okazało się, że nie tylko żadna nie odmówiła udziału, ale, co więcej, nie było żadnych problemów z ustaleniem harmonogramu występów – mówi Roman Osadnik, dyrektor Teatru Studio, pomysłodawca i organizator festiwalu wraz z Miastem Stołecznym Warszawa.
Sonya Yoncheva i Maria Peszek
Od 19 czerwca do 7 lipca na Placu Centralnym zaprezentują się więc teatry: Roma, Syrena, Studio, Polska Opera Królewska, Warszawska Opera Kameralna, Mazowiecki Teatr Muzyczny, a także orkiestry: Filharmonia Narodowa, Sinfonia Varsovia, Orkiestra Polskiego Radia, Sinfonia Iuventus, Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina. Poprowadzą je wybitni polscy dyrygenci: Antoni Wit, Krzysztof Urbański, Bassem Akiki czy Wojciech Rodek.
Wszystkie zespoły szykują swoje najlepsze produkcje lub specjalne programy. I tak Teatr Roma wybrał koncertową wersję swojego musicalowego hitu, jakim był polscy „Piloci”, a także amerykański musical „Once”. Polska Opera Królewska przygotowuje inscenizowaną wersję „Czarodziejskiego fletu” Mozarta, Syrena – popularną „Bitwę o tron”, czyli muzyczną walkę polskich królów elekcyjnych. Mazowiecki Teatr Muzyczny zaprosił do koncertu „Viva la musica!” zdobywców Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury. A gospodarz festiwalu zwieńczy go spektaklem „Serce ze szkła. Musical zen” z udziałem Marii i Jana Peszków.
Największe zainteresowanie budzi koncertowe wykonanie „Toski” w gwiazdorskiej obsadzie. W roli tytułowej wystąpi Bułgarka Sonya Yoncheva wcielająca się w tę bohaterkę Pucciniego na najważniejszych scenach świata. Partnerować jej będą amerykański tenor Jonathan Tetelman i gruziński baryton George Gagnidze. Towarzyszyć im będą młodzi polscy śpiewacy wybrani przez Akademię Operową Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Sinfonię Varsovia poprowadzi Bassem Akiki.
Lang Lang po latach zagra w Warszawie
Z orkiestrą Filharmonii Narodowej Koncert e-moll Chopina wykona laureatka Konkursu Chopinowskiego z 2015 r., mająca w Polsce wielu fanów, Amerykanka Kate Liu. Sensacyjnie zapowiada się występ Lang Langa, który w Warszawie nie grał od 16 lat. – Przyjęcie przez niego zaproszenia mimo napiętego kalendarza koncertowego można uznać niemal za cud. To dla nas mocne potwierdzenie ogromnego potencjału festiwalu – mówi dyr. Roman Osadnik. Chiński pianista zagra V Koncert Beethovena, towarzyszyć mu będzie Orkiestra Polskiego Radia pod dyrekcją Bassema Akiki.
Mocno zaznaczy obecność Warszawska Opera Kameralna. Na przygotowaną przez teatr „Mozart Galę” udało się teatrowi zaprosić Amerykankę Joyce Di Donato. To jeden z najwspanialszych głosów mezzosopranowych ostatnich dekad, artystka o niezwykle bogatym repertuarze, w którym muzyka Mozarta zajmuje ważne miejsce.
Co wieczór 3 tysiące biletów
Miejsce przeznaczone dla widzów będzie mogło pomieścić 3 tys. widzów. Sektor centralny usytuowany naprzeciw sceny oferuje miejsca siedzące. Po obu jego bokach będą pozostałe dwa sektory z miejscami stojącymi, ale oczywiście będzie można przyjść z własnym krzesełkiem, leżakiem i kocem, tak jak to dzieje się na wielu podobnych imprezach letnich w świecie. Od początku przyjęto zasadę, że bilety nie będą drogie, nieprzekraczające 100 zł, a cena najtańszych to jedynie 10 zł.
Publiczność będzie mogła wybrać klasyczny odbiór muzyki przez system nagłośnienia lub skorzystać z profesjonalnych słuchawek bezprzewodowych, umożliwiających indywidualną regulację głośności i ograniczenie hałasu otoczenia.
Wszystkie wydarzenia będą zaczynać się o godz. 20.15. Szczegółowy program i dostępność biletów na stronie wydarzenia.