Reklama

„Sprawa" - spektakl Jerzego Jarockiego według "Samuela Zborowskiego"

Po mieście krąży plotka: Jerzy Jarocki zrobił PiS-owski spektakl. Tak ponoć po premierze powiedziała wielkiemu reżyserowi sama Maja Komorowska. I nie jest w tej opinii odosobniona. Oburzeni i zniesmaczeni są też inni
Karol Pocheć, Mariusz Bonaszewski i Jerzy Łapiński w "Sprawie"

Karol Pocheć, Mariusz Bonaszewski i Jerzy Łapiński w "Sprawie"

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Czy mają rację? Czy reżyser zdradził? Jeśliby uznać, że cały polski romantyzm opowiada się za formacją polityczną Jarosława Kaczyńskiego, że człowiekiem prezesa jest każdy, kto na Smoleńsk chciałby popatrzeć przez pryzmat życia duchowego, że w ogóle zajmowanie się sprawami ducha Narodu jest PiS-owskie – to owszem, Jarocki zrobił spektakl PiS-owski.

Bo jego „Sprawa" oparta na „Samuelu Zborowskim" podejmuje kwestię ducha narodowego w obliczu ostatnich wydarzeń. I nie drwi, nie szydzi, tylko zdaje się zakładać, że zapis dawnych lat, że wielcy królowie naszego ducha mają nam coś do powiedzenia.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama