Podczas piątkowej uroczystości Kim Dzong Un obiecywał „piękne życie” rodzinom „męczenników”, którzy zginęli walcząc ramię w ramię z rosyjską armią w wojnie, jaką Rosja prowadzi przeciw Ukrainie. Żołnierze z Korei Północnej wsparli rosyjską armię przede wszystkim w walkach, które toczyły się w obwodzie kurskim, gdzie Ukraińcy, od 6 sierpnia 2024 roku prowadzili ofensywę.
Kim Dzong Un zapowiada wysłanie dzieci poległych żołnierzy do „rewolucyjnych szkół”
Kim, który przyjął rodziny poległych żołnierzy, wyraził „żal z powodu niemożności ocalenia życia” poległych żołnierzy, którzy – jak przekonywał – „poświęcili swoje życie, by bronić honoru kraju” – czytamy w depeszy agencji KCNA.
Czytaj więcej
Bez broni od reżimu Kim Dzong Una wojna Putina już by się zakończyła. Ale nie tylko rosyjski reżi...
Kim Dzong Un mówił też, że „heroiczne czyny żołnierzy i oficerów były możliwe dzięki sile i odwadze, jaką zawdzięczali swoim rodzinom”. Przywódca Korei Północnej mówił, że najbliżsi żołnierzy są „najwytrwalszymi, najbardziej patriotycznymi i najbardziej prawymi ludźmi na świecie”.
KCNA cytuje też słowa Kima, który stwierdził, że choć żaden z poległych żołnierzy „nie napisał do niego nawet krótkiego listu”, to jednak z pewnością „zawierzyli mu” los swoich rodzin. – Państwo zagwarantuje wam piękne życie w kraju bronionym kosztem życia męczenników – podsumował przywódca Korei Północnej zwracając się do rodziców, żon i dzieci poległych żołnierzy.