Prokuratura powołała biegłych psychiatrów, ponieważ chce wiedzieć, czy stan zdrowia Sumlińskiego pozwala na umieszczenie go w areszcie.– Badanie zostanie przeprowadzone w szpitalu, gdzie dziennikarz od kilku dni przebywa. Wykonają je lekarze, którzy tam pracują – potwierdza „Rz” mecenas Stanisław Rymar, jeden z obrońców Sumlińskiego.
Adwokaci są zadowoleni, że prokuratura – która zarzuca dziennikarzowi płatną protekcję – powierzyła badanie biegłym psychiatrom właśnie z tego szpitala, w którym przebywa Sumliński. – Lekarze znają go już jakiś czas, od kilku dni obserwują, więc może im być łatwiej wystawić ocenę – mówi mecenas Rymar.
Według obrońców kondycja psychiczna ich klienta jest tak zła, że posłanie go za kraty zagrażałoby jego zdrowiu, a nawet życiu. Czy te opinie podzielą biegli – może być wiadomo już w środę.
Tymczasem wczoraj losem dziennikarza zainteresował się rzecznik praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski.
W piśmie do Sławomira Górnickiego, dyrektora Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej, rzecznik zapytał o stan śledztwa, treść zarzutów wobec Sumlińskiego i przesłanki, które uzasadniały wystąpienie o aresztowanie dziennikarza.