Reklama

Niewinny Bielan i niezawodny Stalin

- Kilka lat temu PO obiecywała uwolnienie energii Polaków. Niewiele z tego wyszło - smuci się Katarzyna Kolenda-Zaleska (TVN 24) w felietonie gościnnym dla "Gazety Wyborczej". Okazją do tych odkrywczych rozważań jest... niska frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jaki z tego wniosek? - Zaakceptujmy fakt, że jesteśmy tacy, jacy jesteśmy - podsumowuje dziennikarka.

Aktualizacja: 09.06.2009 10:43 Publikacja: 09.06.2009 10:29

Oczekuję równie wielkiego stoicyzmu, pani Katarzyno, przy każdych kolejnych wyborach, niezależnie, czy wygra PiS, Libertas, Samoobrona czy Platforma. No, chyba, że akceptować "jacy jesteśmy" można tylko wówczas, gdy wygrywa właściwa partia.

Jadwiga Staniszkis w rozmowie z "Dziennikiem" podsumowuje wyniki wyborów: - Pierwszym fenomenem jest wzmocnienie postpolitycznego wymiaru europarlamentu. - Post-polityka, to, przypomnijmy, taka nie-polityka. A taką reprezentuje choćby szwedzka Partii Piratów, która weszło do PE głosząc hasła z polityką nie mające nic wspólnego. Kto uważnie przeczytał wcześniej felieton Kolendy-Zaleskiej ten wie, że największe sukcesy nie-polityka święci w Polsce. Ponieważ rządząca PO nie robi nic, nie uprawia także polityki. Czyli jest post-polityczna.

- Ja nie odpowiadam za słaby wynik PiS - zastrzega się w "Polsce" Adam Bielan, zwykle wraz z Michałem Kamińskim wyciągający dumnie pierś po ordery "najlepszych spin doktorów w Polsce". Kto zatem odpowiada? Pan, pani, społeczeństwo.

"Polityka" i jej temat okładkowy: "Jak kochać Polskę? Dręczący spór o patriotyzm". No właśnie, ileż można się dręczyć. Zakopać patriotyzm, i już. Nie będzie już więcej Polak cierpiał ,ani krwawił z piersi przekłutej orłem białym (to nie żart, ja tylko relacjonuję fotomontaż z okładki "Polityki"). Słusznie, po lewej stronie piersi Polaka nie ma miejsca na jakieś białe ptaki i inne wyziewy patriotyzmu. Może "Polityce" bardziej spodobałyby się inne wzorce, którymi można pokłuć nasz słowiański tors? O jednym opowiada słynny cytat z piosenki Jacka Kaczmarskiego:

Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży,Pot zalewa mu oczy i wąs!Jego profil specjalnie tam kłuli myŻeby słyszał jak serca się rwą!

Reklama
Reklama

Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/gociek/2009/06/09/niewinny-bielan-i-niezawodny-stalin/]blog.rp.pl/gociek[/link]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama