Gdy 1 maja po mszy beatyfikacyjnej Benedykt XVI pozdrawiał pielgrzymów po niemiecku, hiszpańsku czy francusku, ożywiały się tylko grupki w poszczególnych częściach placu św. Piotra. Gdy zaczął mówić po polsku, plac zrobił się biało-czerwony od flag.
Jedną z nich, zawieszoną na szczytówce wędki, machał Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy, który z dwoma synami przyjechał autokarem wraz z blisko 50 pielgrzymami z ruchu religijnego Komunia i Wyzwolenie. Na plac weszli ok. 7.30, odstawszy ponad pięć godzin w dwukilometrowej kolejce na ulicy della Conciliazione. A wcześniej pokonawszy 1700 km autokarem, w którym spędzili większość nocy z tej pięciodniowej wyprawy, za którą zapłacili po 1000 zł.