Reklama

Beatyfikacja po polsku - rodacy papieża w Rzymie

Duma z Jana Pawła II, wdzięczność za przykład dobrego życia czy nawet wyrzuty sumienia. Co zaprowadziło tysiące rodaków na plac św. Piotra?
Wielu pielgrzymów przyjechało do Wiecznego Miasta w grupach parafialnych

Wielu pielgrzymów przyjechało do Wiecznego Miasta w grupach parafialnych

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Gdy 1 maja po mszy beatyfikacyjnej Benedykt XVI pozdrawiał pielgrzymów po niemiecku, hiszpańsku czy francusku, ożywiały się tylko grupki w poszczególnych częściach placu św. Piotra. Gdy zaczął mówić po polsku, plac zrobił się biało-czerwony od flag.

Jedną z nich, zawieszoną na szczytówce wędki, machał Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy, który z dwoma synami przyjechał autokarem wraz z blisko 50 pielgrzymami z ruchu religijnego Komunia i Wyzwolenie. Na plac weszli ok. 7.30, odstawszy ponad pięć godzin w dwukilometrowej kolejce na ulicy della Conciliazione. A wcześniej pokonawszy 1700 km autokarem, w którym spędzili większość nocy z tej pięciodniowej wyprawy, za którą zapłacili po 1000 zł.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama