Ze sprostowania wynika, że biskup przestrzegał egzorcystów przed występami na temat swojej pracy w mediach, co potwierdza informacje "Rz", że episkopat jest zaniepokojony kwestią przedstawiania tej tematyki w środkach masowego przekazu.
"W żadnym ze swoich kazań Biskup Płocki nie wspominał o tym czasopiśmie, ani tym bardziej nie zachęcał do jego lektury. Kuriozalne jest także stwierdzenie o rzekomym entuzjastycznym przyjęciu tego czasopisma. Wprost przeciwnie, Biskup Płocki jeszcze jako sekretarz Episkopatu, przestrzegł egzorcystów przed dzieleniem się z mediami szczegółami związanymi z ich posługą" - czytamy w komunikacie podpisanym przez Elżbietę Grzybowską, Rzeczniczkę prasową Diecezji Płockiej.
Pismo jest postrzegane jako oficjalny organ prasowy polskich egzorcystów, ale nie ma imprimatur, czyli oficjalnej zgody władz kościelnych na druk i rozpowszechnianie miesięcznika, a tym samym także posiadanie tzw. asystenta kościelnego, który czuwa m.in. nad tym, by treść pisma była zgodna z nauką kościelną.
biskupi są zaniepokojeni tym, że zbyt dużo mówi się ostatnio o działaniu sił zła. To powoduje, że w wiernych pojawia się swego rodzaju psychoza. Przestraszeni wszędzie widzą szatana i biegną po pomoc do egzorcysty. Hierarchowie zauważają, że winę częściowo ponoszą za to sami egzorcyści, którzy coraz częściej występują w mediach i zamiast mówić o tym, że Chrystus zwyciężył szatana, straszą.
Podczas sierpniowego spotkania na Jasnej Górze pojawił się pomysł stworzenia ogólnopolskiego poradnika dla egzorcystów. Wyszedł on od abp. Wiktora Skworca, metropolity katowickiego. Jego propozycję przyjęto. Vademecum miałoby m.in. określać zasady występowania egzorcystów w mediach.