PO na fali, a PiS woła po Brudzińskiego. „Na razie 1:0 dla Tuska”

Tysiące osób na wiecu Donalda Tuska w Poznaniu. Prawo i Sprawiedliwość zmienia zaś szefa sztabu wyborczego. „Platforma Obywatelska może wygrać pierwszą część kampanii” – mówi Michał Szułdrzyński w rozmowie z Cezarym Szymankiem.

Publikacja: 19.06.2023 16:44

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Foto: PAP, Jakub Kaczamrczyk, Łukasz Gągulski

Zmiana na stanowisku szefa kampanii Prawa i Sprawiedliwości jest pokłosiem spięć, jakie miały miejsce wewnątrz obozu władzy.

Poręba dyskutuje i odchodzi

Byli spin doktorzy PiS, Marcin Mastalerek i Adam Bielan skrytykowali działania partii Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając jej m.in. brak adekwatnej reakcji na marsz 4 czerwca i pozostawanie w defensywie wobec opozycji.

Te uwagi wziął do siebie Tomasz Poręba, szef kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, który w odwecie nazwał Mastalerka "postacią na aucie", a Adama Bielana - "autorem przegranej kampanii".

Po tej publicznej wymianie zdań, europoseł Tomasz Poręba "po głębokim namyśle i kierując się dobrem obozu" zrezygnował jednak z funkcji.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że Poręba chciał odejść już wcześniej, jednak prezes Kaczyński nie był w stanie podjąć decyzji, co do funkcjonowania sztabu, na który składał się dotąd m.in: Poręba, Rafał Bochenek, rzecznik partii, oraz Michał Moskal, szef biura Jarosława Kaczyńskiego, uchodzący za coraz bardziej wpływową postać w partii. Tyle tylko, że kampania wcale nie wyglądała tak, jak to sobie wyobrażali sztabowcy.

- Podanie się dymisji Tomasza Poręby oznacza klęskę dotychczasowego pomysłu PiS na kampanię. Pomysłu, który zupełnie nie był w stanie sobie poradzić z tym, jak w rzeczywistości wyglądała kampania wyborcza Platformy. PiS myślał, że najprościej będzie po prostu skleić PO z Niemcami, puszczać w nieskończoność w Wiadomościach TVP frazę „fur Deutchland” wypowiedzianą kiedyś przez Donalda Tuska i już okaże się, że nie ma się co martwić opozycją – komentuje Michał Szułdrzyński w tekście „Dlaczego Tomasz Poręba zostawił sztab PiS po marszu PO w Poznaniu”.

- Do tego trzeba było jeszcze dodać komisję, która miała udowodnić, że Tusk działał w interesie Rosji i już to miało pozwolić PiS wygrać wybory. Właśnie po to, był ten cały cyrk z komisją, z badaniem rosyjskich wpływów. Z tej logiki wynikały te urągające inteligencji „żarty” podczas piątkowego meczu, że Platforma się martwi przegraną swej reprezentacji, albo deklaracje polityków obozu rządzącego, że w piątek wygrali na boisku, a jesienią pokonają Niemców przy urnach – pisze Szułdrzyński.

I dodaje: - Tyle tylko, że to nie zadziałało, i nie będzie działać, ponieważ PiS przespał pewne ważne wydarzenie. Otóż rządzący uważali, że są jedynymi dysponentami narodowych symboli i patriotycznych uczuć. Że to oni mają prawo mówić, kto jest prawdziwym Polakiem, a kto wysługuje się Niemcom. Tyle tylko, że liberalna opozycja postanowiła nie dać się w ten podział patrioci-kosmopolici, czy jak to nazwał jeden z tygodników prawicowych Polacy vs. Unijczycy, wepchnąć.

Kaczyński woła po Brudzińskiego

W poniedziałek (19.06.2023 r.) rano rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że "decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego szefem sztabu Prawa i Sprawiedliwości został europoseł Joachim Brudziński".

Joachim Brudziński wchodzi do sztabu wyborczego PiS w chwili gdy, partia jest głęboko skonfliktowana wewnętrznie. Po ośmiu latach rządów znalazła się w głębokim strukturalnym kryzysie, którego powołanie następcy Tomasza Poręby nie rozwiąże.

Jak mówią nasi informatorzy decyzję o tym, by sztabem pokierował Brudziński podjęto podczas spotkania w Krakowie, po comiesięcznej wizycie prezesa PiS przy grobie śp. Lecha Kaczyńskiego w kolejną miesięcznicę pogrzebu. Dodatkowo tego dnia przypadały urodziny bliźniaków Kaczyńskich.

Tradycyjnie po wizycie na Wawelu Kaczyński spotyka się z liderami partii w regionalnym biurze przy ul. Retoryka. I choć na ostatnim posiedzeniu władz PiS w Warszawie wszyscy się ze wszystkimi kłócili, tym razem Kaczyński podjął decyzję i postawił na Brudzińskiego.

- Europoseł ma niezłe relacje z Morawieckim więc premier na tej nominacji może skorzystać. Bez wątpienia też Brudziński to doświadczony polityk, należący do jądra tzw. starego PiS, będzie więc w stanie godzić różne skłócone frakcje. Ale po ośmiu latach rządów PiS znalazł się w głębokim strukturalnym kryzysie, którego wymiana szefa sztabu nie rozwiąże – komentuje Michał Szułdrzyński w tekście „Dlaczego Jarosław Kaczyński postawił na Joachima Brudzińskiego”.

Platforma Obywatelska na fali

To my teraz mamy impet, to PiS musi nas ścigać – tak politycy PO, z którymi rozmawialiśmy, mówią o ostatniej prostej prekampanii wyborczej przed wakacjami.

W poniedziałek na Dolnym Śląsku rozpoczyna się kolejna seria spotkań polityków Koalicji Obywatelskiej w ramach akcji #TuJestPolska, którą władze Platformy Obywatelskiej zainaugurowały kilka miesięcy temu. Województwo dolnośląskie jest jednym z ostatnich w całym cyklu.

Duże spotkania przedwyborcze to kontynuacja - uznawanego w PO za duży sukces - marszu 4 czerwca.

– PiS zlekceważył to wydarzenie i teraz ponosi konsekwencje – mówi nam współpracownik Tuska. – Wahadło wychyla się w naszą stronę. PiS ma jeszcze poparcie, ale dla partii Kaczyńskiego najkorzystniejsze byłoby, aby wybory odbyły się teraz, a nie jesienią – przekonuje jeden z naszych informatorów z PO. Kolejne duże spotkania wyborcze mają pomóc PO utrzymać impet jeszcze przed rozpoczęciem wakacji.

„Frekwencyjny sukces marszu opozycji (choć precyzyjniej było napisać – PO) jest zarówno skutkiem zmiany nastrojów społecznych, jak i może być w przyszłości jej przyczyną. Ta zmiana to wzrost poparcia dla antypisu i kłopoty obozu władzy” – pisał natomiast Marek Migalski w tekście „Marsz 4 czerwca. Punkt zwrotny przed jesiennymi wyborami”.

Jednocześnie w Platformie – jak wynika z rozmów dziennikarzy „Rzeczpospolitej” zarówno ze sztabowcami, jak i politykami ze ścisłego otoczenia Donalda Tuska - rośnie przekonanie, że zwycięstwo jesienią jest coraz bardziej prawdopodobne. A wiara w zwycięstwo to jeden z ważniejszych – psychologicznych i nie tylko – czynników w kampaniach wyborczych, wpływający na zaangażowanie działaczy, prace sztabu, atmosferę również w trakcie procesu budowania list.

Politycy Platformy uważają również, że dziesiątki spotkań Tuska w całej Polsce oraz spotkań polityków KO, które odbyły się w ostatnich kilkunastu miesiącach, zaczyna przynosić rezultaty. – Teraz wszystko w PiS się sypie. Nasz sztab oraz otoczenie Donalda Tuska dobrze się uzupełniają. W PiS szef sztabu zdążył odejść, zanim jeszcze kampania zaczęła się formalnie – mówi jeden z naszych rozmówców o przetasowaniach w PiS na tle odejścia europosła Tomasza Poręby.

Na piątkowym (16.06.2023 r.) wiecu Platformy Obywatelskiej w Poznaniu były tysiące osób. - Oni okradają własną ojczyznę, a więc okradają także własnych wyborców. Spójrzcie na nich, później spójrzcie w lustro i powiedzcie, czy naprawdę chcecie głosować na tych, którzy okradają nas każdego dnia, z pieniędzy, z nadziei i ze szczęścia, z bezpieczeństwa? Głosujesz na partię Kaczyńskiego, to znaczy, że albo pozwalasz im kraść, albo chcesz kraść razem z nimi. Nie wierzę w to, żeby w Polsce było tylu chętnych do tych łatwych i nieczystych pieniędzy – mówił Donald Tusk.

Zmiana na stanowisku szefa kampanii Prawa i Sprawiedliwości jest pokłosiem spięć, jakie miały miejsce wewnątrz obozu władzy.

Poręba dyskutuje i odchodzi

Pozostało 98% artykułu
Kraj
Franciszek zdecydował co dalej z abp. Markiem Jędraszewskim
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Kraj
Leszek Miller: Sprawa Romanowskiego? Mogło dojść do prawniczego sabotażu
Kraj
Lawina wniosków o uchylenie immunitetów posłów PiS. W tle miesięcznice i sporny wieniec
Kraj
Pięć osób w szpitalu. W Lublinie autobus wjechał w przystanek
Kraj
Joanna Ćwiek-Świdecka: Prezydent deklaruje weto w sprawie aborcji, koalicja szuka planu B