Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego Jarosław Kaczyński postawił na Joachima Brudzińskiego

Joachim Brudziński wchodzi do sztabu wyborczego PiS, partii, która jest głęboko skonfliktowana wewnętrznie. Po ośmiu latach rządów znalazła się w głębokim strukturalnym kryzysie, którego powołanie następcy Tomasza Poręby nie rozwiąże.
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński w czasie obchodów Święta Niepodległości

Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński w czasie obchodów Święta Niepodległości 11 listopada

Foto: Radek Pietruszka, PAP

Powołanie europosła Joachima Brudzińskiskiego na szefa sztabu wyborczego PiS ma uspokoić przede wszystkim kryzysową sytuację w partii, której przejawem była dymisja Tomasza Poręby w nocy w piątek. Ale kryzys trwa znacznie dłużej niż ten weekend.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że Poręba chciał odejść już wcześniej, jednak prezes Kaczyński nie był w stanie podjąć decyzji, co do funkcjonowania sztabu, na który składał się dotąd m.in: Poręba, Rafał Bochenek, rzecznik partii, oraz Michał Moskal, szef biura Jarosława Kaczyńskiego, uchodzący za coraz bardziej wpływową postać w partii. Tyle tylko, że kampania wcale nie wyglądała tak, jak to sobie wyobrażali sztabowcy.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama